Monthly Archives Sierpień 2017

Dewey o inteligencji

W pewnym sensie zatem inteligencja, zmierzając do przekształcenia czy przebudowy problemowej sytuacji moralnej, musi rozważać cele i środki. Ale dla Deweya nie ma żadnych ustalonych celów, które umysł może ujmować jako coś danego od początku i wiecznie ważnego. Nie dopuszcza on też, by cel był wartością leżącą poza działaniem, które zmierza do osiągnięcia go. „Cele to przewidywane następstwa, powstające z powodu działania i wykorzystywane do nadawania działaniu dodatkowego znaczenia i kierowania jego dalszym przebiegiem.”56 Gdy jesteśmy niezadowoleni z istniejących warunków, możemy oczywiście przedstawić sobie zbiór warunków, których urzeczywistnienie zadowoliłoby nas. Ale Dewey podkreśla, że tego rodzaju wyobrażenie staje się autentycznym czy zamierzonym celem tylko wtedy, gdy tworzy się je w terminach konkretnego, możliwego procesu urzeczywistnienia go, to znaczy w terminach „środków”. Musimy badać sposoby, na jakie wyniki podobne do tych, których pragniemy, są rzeczywiście uzyskiwane przez powodujące je działanie. A gdy rozpatrujemy przedstawioną drogę postępowania, pojawia się rozróżnienie między środkami a celami w ramach ciągu rozważanych czynności.

czytaj dalej

Logika Deweya

W rozprawie o rozwoju amerykańskiego pragmatyzmu Dewey definiuje instrumentalizm jako „próbę utworzenia ścisłej logicznej teorii pojęć, sądów i wnioskowań w ich rozmaitych postaciach, przeprowadzaną przede wszystkim przez rozważanie, jak myśl działa określając eksperymentalnie przyszłe następstwa”.41 Ale istnieje również instrumentalistyczna teoria prawdy. Trzeba wypowiedzieć na ten temat kilka krótkich uwag.

czytaj dalej

Szkoła na ursynowie – jakie są w tym miejscu dostępne?

Szkoła na Ursynowie to miejsce nauki. Wysoka jakość nauczania jest zapewniona w takiej placówce edukacyjnej. Niejedna szkoła jest na Ursynowie – dostępne są szkoły podstawowe, średnie, nie ma tylko wyższych. Gimnazja są likwidowane, ale pozostają szkoły podstawowe oraz licea. Warto znaleźć sobie dobrą szkołę, bo dziecko powinno być z niej zadowolone, a szkoła powinna wysoko plasować się w rankingu szkół. Im lepsza szkoła, tym większe szanse dostania się na studia. Po studiach można znaleźć dobrą pracę. Wszystko zatem ma sens i cel. Wysoka jakość nauczania jest niesłychanie ważna. Dzieci muszą się rozwijać, a dobre szkoły zapewniają taki bezcenny rozwój bardzo solidnie oraz często. Dzisiaj rodzice wiedzą, że warto szkolić się i mieć największe perspektywy na przyszłość...

czytaj dalej

Dewey i jego praca cz. II

Zwracaliśmy już uwagę na nacisk, jaki kładzie Dewey na badanie, definiując je jako „kontrolowane lub kierowane przetwarzanie sytuacji nieokreślonej w sytuację tak określoną co do swych składowych rozróżnień i relacji, że pozwala to na przekształcenie składników sytuacji pierwotnej w jednolitą całość”.32 Domaga się on zatem nowej logiki badania. Jeśli logikę Arystotelesowską traktować czysto historycznie, w odniesieniu do greckiej kultury, „zasługuje ona na podziw, jakim się cieszyła”.33 Jest to bowiem godna podziwu analiza „języka, traktowanego w oderwaniu od czynności, w których język się urzeczywistnia”.84 A zarazem próba zachowania logiki Arystote- lesowskiej w sytuacji, gdy postęp nauki podkopał ontologiczną podstawę istot i gatunków, na której się ona opiera, jest „głównym źródłem istniejących nieporozumień w teorii logicznej”.85 Ponadto, jeśli zachowuje się tę logikę, gdy odrzucone zostały jej założenia ontolo- giczne, staje się ona nieuchronnie czysto formalną i całkiem nieadekwatną logiką badania. Logika Arystotelesa pozostaje wprawdzie wzorem w tym sensie, że łączy w jednolitym schemacie zarówno zdrowy rozsądek jak też naukę jego czasów. Ale jego czasy nie są naszymi czasami. My zaś potrzebujemy jednolitej teorii badania, która udostępni nam w innych dziedzinach „autentyczny wzór eksperymentalnego i operacyjnego badania w nauce”.88 Nie stanowi to wymogu, by wszystkie inne dziedziny badania zostały sprowadzone do nauk fizykalnych. Chodzi raczej o to, że dotąd przykłady użycia logiki badania znajdowały się głównie w naukach przyrodniczych i że, by tak rzec, trzeba ją oderwać i przekształcić w ogólną logikę badania, którą można się posłużyć we wszystkich „badaniach ześrodkowanych na przemyślanej rekonstrukcji doświadczenia”.87 Przypomina nam to wymóg Hume’a, by stosować eksperymentalną metodę badania, która okazała się tak owocna w naukach fizykalnych czy w filozofii naturalnej, w dziedzinach estetyki, etyki i polityki. Ale Dewey, w odróżnieniu od Hume’a, rozwija szczegółowe ujęcie tej logiki badania.

czytaj dalej

Filozofia Deweya – ciąg dalszy

To ujęcie myśli i jej podstawowej funkcji odpowiada faktowi, że „człowiek żyjący w świecie przypadków zmuszony jest poszukiwać bezpieczeństwa”.33 A jest całkiem oczywiste, że kiedy człowiek staje w obliczu sytuacji groźnych i niebezpiecznych, rozpoznawanych jako takie, potrzebne jest działanie, a nie po prostu myśl. A zarazem, czego nie ma chyba potrzeby mówić, Devey całkowicie sobie uświadamia, że badanie i myśl nie prowadzą koniecznie do działania w sensie potocznym. Na przykład, badanie naukowe może się kończyć na idei lub zbiorze idei, to znaczy na teorii lub hipotezie naukowej. De- weyowskie ujęcie myśli pociąga za sobą wprawdzie pogląd, że „idee są wyprzedzającymi planami i projektami, które urzeczywistniają się w konkretnej przebudowie początkowych warunków egzystencji”.10 Hipoteza naukowa jest przewidująca, a więc, by tak rzec, wypatruje weryfikacji, ale uczony może nie być zdolny tu i teraz do jej zweryfikowania albo może się nie zdecydować na zrobienie tego. Badanie jego kończy się więc na zbiorze idei, a nie ma on uzasadnionej wiedzy. Ale nie zmienia to faktu, że owe idee są przewidujące, że są planami możliwego działania.

czytaj dalej

EKSPERYMENTALIZM JOHNA DEWEYA CZ. III

Dewey często określa swą filozofię jako empiryczny naturalizm lub naturalistyczny empiryzm. A znaczenie tych opisów można chyba najlepiej ukazać mówiąc coś o jego ujęciu natury i funkcji myśli. Możemy rozpocząć od rozważenia znaczeniowej strony terminu „naturalizm” w tym kontekście.

czytaj dalej

Oksfordzkie Towarzystwo Filozoficzne

W 1898 r. założono Oksfordzkie Towarzystwo Filozoficzne, a wynikiem dyskusji, jakie się w nim toczyły, było ogłoszenie w 1902 r. tomu wydanego przez Henry Sturta, Personal Idealism („Idealizm osobowy”). W przedmowie do tego zbioru rozpraw ośmiu członków Towarzystwa Sturt wyjaśniał, że autorzy zajęli się rozwijaniem zagadnienia osobowości oraz obroną osobowości przed naturalizmem z jednej strony, a idealizmem absolutnym z drugiej. Naturalista utrzymuje, że osoba ludzka to przemijający wytwór procesów fizycznych, zaś absolutny idealista twierdzi, że osobowość jest nierzeczywistym zjawiskiem Absolutu.67 Krótko mówiąc: „Naturalizm i Absolutyzm, choć wydają się skłócone z sobą, łączą się w upewnianiu nas, że osobowość to złudzenie”9S. Sturt mówi następnie, że idealizm Oksfordzki zawsze przeciwstawiał się naturalizmowi i w tej mierze oba idealiz- my, absolutny i osobowy, utrzymywały wspólny front. Ale właśnie z tego powodu idealiści osobowi odczuwali, że absolutny idealizm jest przeciwnikiem bardziej podstępnym niż naturalizm. Absolutni idealiści przyjęli niewykonalny sposób podejmowania krytyki doświadczenia ludzkiego z punktu widzenia doświadczenia absolutnego, i nie udało im się przedstawić żadnego właściwego ujęcia wolicjonalnej strony natury ludzkiej. Krótko mówiąc, idealizm absolutny był niedostatecznie empiryczny, a Sturt wysuwał „idealizm empiryczny” jako nazwę właściwą dla idealizmu osobowego. Życie osobowe bowiem jest nam najbliższe i najlepiej znar.e.

czytaj dalej

Ruch pragmatyczny był zjawiskiem amerykańskim

Wprawdzie przejawy postawy pragmatycznej można znaleźć nawet w filozofii niemieckiej. W siódmym tomie tej Historii filozofii wspomniano o nacisku, jaki F. A. Lange62 kładł na życiową wartość teorii metafizycznych oraz doktryn religijnych, kosztem ich wartości poznawczej, oraz o sposobie, w jaki Hans Vaihinger63 rozwijał coś, co możemy nazwać pragmatycznym poglądem na prawdę, przejawiającym wyraźne pokrewieństwo z Nietzschego teorią fikcji.64 Zwrócono także uwagę na wpływ wywierany na Wiliama Jamesa przez G. T. Fe- chnera65, szczególnie przez jego rozróżnienie „dziennych” i „nocnych” poglądów na świat oraz jego twierdzenie, że jesteśmy uprawnieni, przy niezmienionych pozostałych warunkach, do wyboru tego poglądu na świat, jaki przyczynia się najbardziej do ludzkiego szczęścia i rozwoju kultury. Co do myśli francuskiej, w pierwszym paragrafie tego rozdziału wspomniano o pomocy, jaką czerpał James z pism Charles’a Renouviera. A Renouvier, zauważmy, utrzymywał, że przekonanie, a nawet pewność nie są sprawami czysto intelektualnymi, lecz że uznawanie czegoś angażuje również uczucia i wolę. Ale choć pokrewieństwa z pragmatyzmem możemy znaleźć z pewnością nie tylko w myśli niemieckiej, lecz również we francuskiej66, ruch pragmatyzmu wiąże się na stałe przede wszystkim z nazwiskami trzech filozofów amerykańskich – Peirce’a, Jamesa i Deweya.

czytaj dalej

Humanizm w poglądach Jamesa

By posłużyć się zwrotem Nietzschego, humanista rozumie, że przekonania nasze są ludzkie, arcyludzkie. I w ten właśnie sposób powinniśmy rozumieć Jamesa definicję humanizmu jako doktryny głoszącej, że „choć jedna część naszego doświadczenia może się wspierać na innej, czyniąc z niej to, czym jest – co do każdego spośród różnych względów, pod jakimi można ją rozważać – doświadczenie jako całość jest samoistne i na niczym się nie wspiera”.™ Chodzi mu o to, że choć istnieją wzorce wyrastające wewnątrz doświadczenia, nie ma absolutnego wzorca prawdy na zewnątrz wszelkiego doświadczenia, z którym wszystkie nasze prawdy muszą się zgadzać. Humanista traktuje prawdę jako uzależnioną od zmiennego doświadczenia, a więc uzależnioną od człowieka, a prawdę absolutną uznaje za „idealny punkt znikający, w którym, jak sobie wyobrażamy, wszystkie nasze prawdy czasowe pewnego dnia się zbiegną”.45 A James, by oddać mu sprawiedliwość skłonny jest stosować ten pogląd wobec samego humanizmu.46

czytaj dalej

Filozofia Jamesa

Możemy w następujący sposób przedstawić tę sprawę. Pragmatyzm, zauważa James, nie ma „żadnych twierdzeń poza swą metodą”.41 Ale radykalny empiryzm, który James .rozwija do postaci metafizyki czy światopoglądu, ma swe twierdzenia. Twierdzenia te, traktowane jako same w sobie, można podtrzymywać na innych podstawach niż te, jakich dostarcza radykalny empiryzm. Dotyczy to, na przykład, wiary w Boga. Ale zdaniem Jamesa użycie pragmatycznej teorii prawdy czy metody określania prawdy i fałszu przyczynia się poważnie do umocnienia twierdzeń radykalnego empiryzmu. Może myśląc tak był nadmiernym optymistą, ale tak właśnie myślał.

czytaj dalej

Radykalny empiryzm i pragmatyzm są od siebie niezależne

Jak się ma pragmatyzm do radykalnego empiryzmu? Według Jamesa nie ma między nimi związku logicznego. Radykalny empiryzm „stoi na własnych nogach. Można go całkowicie odrzucać, a jednak być pragmatystą”.3S A jednak mówi on również, że „utwierdzenie pragmatycznej teorii prawdy to krok o pierwszorzędnej doniosłości w postępowaniu prowadzącym do ustalenia radykalnego empiryz- mu”.B

czytaj dalej

PRAGMATYZM JAMESA I SCHILLERA CZ. II

W przedmowie do The Will to Believe James opisuje swą postawę filozoficzną jako postawę radykalnego empiryzmu. Wyjaśnia, że przez empiryzm rozumie stanowisko, które „poprzestaje na uznawaniu swych najbardziej pewnych wniosków dotyczących faktów za hipotezy podlegające zmianom w trakcie przyszłego doświadczenia”.5 Co do słowa „radykalny”, wskazuje ono, że sama doktryna monizmu jest uznawana za hipotezę. Gdy słyszy się to po raz pierwszy, brzmi to bardzo dziwnie. Ale w tym kontekście James rozumie przez mo- nizm pogląd, że wielość rzeczy tworzy pojmowalną jedność. Nie pojmuje przez monizm teorii, że świat jest jednym jedynym bytem czy jednym jedynym faktem. Przeciwnie, tę teorię wyklucza na rzecz pluralizmu. Mówi natomiast, że radykalny empiryzm postuluje jedność, która nie jest bezpośrednio dana, lecz że ten postulat, pobudzający nas do odkrywania jednoczących związków, traktowany jest jako hipoteza, którą trzeba sprawdzać, nie zaś jako niepodważalny dogmat.6

czytaj dalej

Peirce – oryginalny filozof i wybitny myśliciel

Wymieniliśmy nazwisko Whiteheada. Nie wydaje się, by były jakieś dowody, że Whitehead był pod wpływem Peirce’a lub choćby, że studiował pisma Peirce’a. Ale sprawia to, że podobieństwo między ich myślami jest tym bardziej godne uwagi. Jest to oczywiście ograniczone podobieństwo, ale jednak rzeczywiste. Na przykład White- heada doktrynę wiecznych przedmiotów i bytów aktualnych zapowiada w pewnej mierze Peirce’owskie rozróżnienie „ogólności” i faktów. Zarazem Whiteheada doktryna o nowości w świecie, w procesie kosmicznym, przypomina Peirce’owską doktrynę spontaniczności i o- ryginalności. Ponadto, nie jest może całkowicie fantazyjne upatrywanie w myśli Peirce’a zapowiedzi znanego Whiteheadowskiego rozróżnienia między pierwszą i wtórną naturą Boga. Peirce bowiem mówi nam, że Bóg jako Stwórca jest „Absolutnie Pierwszy”85, zaś jako kres świata, jako Bóg całkowicie objawiony jest „Absolutnie Drugi” 86. Być może bardziej nasuwa się na myśl Hegel niż Whitehead, ale wówczas filozofia samego Whiteheada, choć antyidealistyczna w pierwotnym zamyśle, przejawia w ostatecznej postaci pewne podobieństwo do absolutnego idealizmu.

czytaj dalej