Absolut jest najwyższym indywiduum

Wskazano już, że przez „realizm” Royee rozumie raczej nomina- lizm niż realizm, jeśli brać ten termin tak, jak się go używa w kontekście sporu o powszechniki. A jeśli pamiętamy o tym fakcie, nie będziemy tak zaskoczeni jego twierdzeniem, że dla realisty jedyną ostateczną postacią bytu jest indywiduum. Hasłem nominalisty bowiem było, że istnieją tylko indywidua. Jednocześnie musimy pamiętać o fakcie, że Hegel, który wcale nie był nominalistą, posługiwał się terminem „indywiduum” mając na myśli konkretny powszechnik, oraz że w filozofii Heglowskiej ostateczną postacią bytu jest indywiduum w tym sensie tego terminu, a Absolut jest najwyższym indywiduum, wszechobejmującym konkretnym powszechnikiem. Gdy więc Royce twierdzi, że realizm zawiera tę prawdę, że jedyną ostateczną postacią bytu jest indywiduum, mylące byłoby powiedzenie, że uznaje po prostu hasło nominalisty. Poddaje on bowiem termin „indywiduum” ponownej interpretacji pod wpływem tradycji idealistycznej. Zgodnie z jego użyciem tego terminu, „byt indywidualny to Życie Doświadczenia urzeczywistniającego Idee, w absolutnie ostatecznej postaci… Istotą tego, co Rzeczywiste, jest być Indywiduum, czyli nie dopuszczać niczego innego tego rodzaju, a tę jakość posiada ono tylko jako jedyne urzeczywistnienie zamiaru”.19

Otóż widzieliśmy, że idea to niezupełne lub cząstkowe urzeczywistnienie zamiaru, wyraz woli. A zupełnym ucieleśnieniem woli jest świat w swej całości. „Znaczeniem”20 każdej idei jest zatem ostatecznie całość. A stąd wynika, że w całości, w świecie jako całości mogę poznać samego siebie. W tej mierze zatem możemy uznać prawdziwość „mistycyzmu” i zgodzić się ze wschodnim mistykiem, który „mówi o sobie i o Świecie: To jesteś T y”.2ł

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>