Alexander i własności czasoprzestrzeni

Ale z tego poglądu wyraźnie wynika, że byty jednostkowe wyprzedzają logicznie przestrzeń i czas, natomiast hipoteza, którą przyjmuje Alexander, głosi, że przestrzeń i czas stanowią „tworzywo lub wzór (bądź wzory), z którego w7ykonywane są rzeczy, środowisko, w którym rzeczy tężeją i krystalizują się”.44 Jeśli rozważamy czy to przestrzeń, czy czas same przez się, ich składniki lub części są nieroz- różnialne. Ale „każde miejsce przestrzeni jest określone i wyróżnione przez chwilę czasową, a każda chwila przez jej położenie w przestrzeni”.45 Innymi słowy, przestrzeń i czas stanowią razem jedną rzeczywistość, „nieskończone kontinuum czystych zdarzeń lub punkto- chwil”.46 A rzeczy empiryczne są zgrupowaniami czy złożeniami takich zdarzeń.

Alexander podejmuje rozważanie powszechnych kategorii lub fundamentalnych własności czasoprzestrzeni, takich jak identyczność, różność oraz istnienie, to, co ogólne, i to, co szczegółowe, relacja, przyczyno wość, i tak dalej. Przygotowane więc zostaje pole do badań nad wyłanianiem się jakości oraz poziomów rzeczywistości empirycznej, począwszy od materii aż do świadomego działania umysłu. Nie możemy rozważać tu wszystkich tych zagadnień, ale warto zwrócić uwagę na doktrynę Alexandra dotyczącą „cech trzeciorzędnych”.

Cechami trzeciorzędnymi są wartości, takie jak prawda i dobro. Zwie się je „trzeciorzędnymi” dla odróżnienia od jakości pierwotnych i wtórnych, o których mówiła tradycyjna filozofia. Ale w odniesieniu do wartości termin „cechy” powinno się naprawdę umieszczać w cudzysłowie, by wskazać, że „wartości te nie są cechami rzeczywistości w tym samym sensie co barwa czy forma, czy życie”.47 Mówienie o nich jako o obiektywnych cechach rzeczywistości może być mylące. Na przykład rzeczywistość nie jest, właściwie mówiąc, ani prawdziwa, ani fałszywa – jest po prostu rzeczywistością. Prawdziwość i fał- szywość orzeka się w sposób właściwy o uznawanych zdaniach, to znaczy orzeka się je w odniesieniu do umysłu, który je uznaje, nie zaś o rzeczach, a nawet nie o zdaniach traktowanych po prostu jako fakty umysłowe. Podobnie, rzecz jest dobra, według Alexandra, tylko w odniesieniu do celu, jak wtedy, gdy mówimy o dobrym narzędziu. A znów, choć czerwona róża jest czerwona niezależnie od tego, czy ktoś ją postrzega, czy nie, jest piękna jedynie w odniesieniu do umysłu, który ocenia jej „spójność”. Ale bynajmniej nie wynika stąd, że mamy prawo mówić o cechach trzeciorzędnych czy wartościach jako o czymś czysto subiektywnym lub nierzeczywistym. Wyłaniają się one jako rzeczywiste cechy świata, choć jedynie w odniesieniu do umysłów lub świadomych podmiotów. Są one, krótko mówiąc, „określeniami podmiotowo-przedmiotowymi”4S, co „zakłada zlewanie się przedmiotu z ocenianiem go przez ludzi”.49

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>