Analiza według Moore’a cz. II

W sposób ogólny jest oczywiście dość łatwo nadać namacalną wartość idei analizy filozoficznej. Wprawdzie, jeśli się nam mówi, że wyrażenie „X jest kimś z rodzeństwa męskiego”, stanowi analizę wyrażenia: „X jest bratem”, możemy być skłonni zastanawiać się, jaką możliwą doniosłość filozoficzną może posiadać tego rodzaju analiza. Rozważmy jednak niefilozofa, który doskoaale wie, jak posługiwać się w konkretnych kontekstach wyrażeniami przyczynowymi. Gdy ktoś mu mówi, że uderzenie drzwi zostało spowodowane przez wpadający przez otwarte okno nagły podmuch wiatru, doskonale wie, co ma się na myśli. Może rozróżniać przypadki post hoc i propter hoc i może rozpoznawać konkretne relacje przyczynowe. W pewnym sensie zatem całkowicie uświadamia sobie, co znaczy przyczynowość. Lecz jeśli poproszono by niefilozofa o podanie abstrakcyjnej analizy poję- cic yczynowości, mógłby się znaleźć w kłopocie. Tak jak w podobnej sytuacji młodzi przyjaciele Sokratesa, wymieniałby prawdopodobnie przypadki relacji przyczynowej i nie byłby zdolny do zrobienia czegoś więcej. Ale filozofowie, począwszy od Platona i Arystotelesa, usiłowali podawać abstrakcyjne analizy takich pojęć jak przyczynowość. A rzecz tego rodzaju możemy nazwać analizą filozoficzną.

Ale choć ta idea analizy filozoficznej wydaje się na pierwszy rzut oka sprawą łatwą, może być atakowana i została zaatakowana. Tak więc ci, którzy odnoszą się z sympatią do postawy wyrażonej w pewnych uwagach Dociekań filozoficznych Wittgensteina, twierdziliby, że jeśli pada pytanie, czym jest przyczynowość, właściwą odpowiedzią jest właśnie wymienienie przykładów relacji przyczynowej. Błędem jest poszukiwać jednęgo, prostego i „głębszego” znaczenia tego terminu. Albo już wiemy, czym jest przyczynowość (jak używa się tego słowa), albo nie wiemy. A jeśli nie wiemy, możemy się dowiedzieć przez uzyskanie przykładów relacji przyczynowej, które się nam wskaże. Podobnie, błędem jest przyjmować, że ponieważ możemy opisać rozmaite rzeczy jako piękne, koniecznie musi istnieć jedyne „rzeczywiste” znaczenie, jedna właściwa analiza jednolitego pojęcia, które filozof może jakby wykopać. Możemy oczywiście powiedzieć, że poszukujemy jakiejś definicji, ale to możemy znaleźć w słowniku. A jeśli nie tego poszukujemy, to w rzeczywistości potrzeba nam przypomnienia sposobów faktycznego użycia danego słowa w języku ludzkim. Będziemy wówczas wiedzieć, co ono „znaczy”. I to jest jedyna „analiza” rzeczywiście potrzebna.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>