Definicja dobra u Moore’a

Z tej doktryny dotyczącej dobra jako własności czy jakości nie- definiowalnej wynikają pewne ważne wnioski. Załóżmy na przykład, że ktoś mówi, iż przyjemność jest dobrem. Przyjemność może być jedną z rzeczy posiadających własność bycia dobrymi, lecz jeśli, co prawdopodobnie zachodzi, mówiący wyobraża sobie, że podaje definicję dobra, to, co mówi, bynajmniej nie może być prawdziwe. Jeśli dobro jest własnością niedefiniowalną, nie możemy zastąpić go jakąś inną własnością, taką jak własność sprawiania przyjemności. Jeśli bowiem nawet przyznalibyśmy, na użytek rozumowania, że wszystkie rzeczy posiadające własność bycia dobrymi posiadają również własność sprawiania przyjemności, przyjemność nie byłaby jednak, i nie mogłaby być, tym samym co dobro. A każdy, kto wyobraża sobie, że jest lub mogłaby być, tym samym dopuszcza się „błędu naturali- stycznego”.21

Otóż, ów błąd to zasadniczo „brak jasnego ujęcia tej jedynej w swoim rodzaju, nie dającej się określić jakości, którą rozumiemy przez wyraz «dobry»”.22 Każdy, kto utożsamia dobro z jakąś inną jakością czy rzeczą – czy będzm to przyjemność, samopoznanie, cnota, czy miłość – mówiąc, iż to właśnie znaczy słowo „dobro” – dopuszcza się tego błędu. Rzeczy te z powodzeniem mogą posiadać jakość dobra w tym sensie, na przykład, że to, co sprawia przyjemność, posiada również jakość bycia dobrym. Ale tak samo nie wynika stąd, że być przyjemnym jest tym samym co być dobrym, jak – przy założeniu, że wszystkie pierwiosnki są żółte – nie wynikałoby, że być pierwiosnkiem i być żółtym to to samo.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>