Dewey o inteligencji

W pewnym sensie zatem inteligencja, zmierzając do przekształcenia czy przebudowy problemowej sytuacji moralnej, musi rozważać cele i środki. Ale dla Deweya nie ma żadnych ustalonych celów, które umysł może ujmować jako coś danego od początku i wiecznie ważnego. Nie dopuszcza on też, by cel był wartością leżącą poza działaniem, które zmierza do osiągnięcia go. „Cele to przewidywane następstwa, powstające z powodu działania i wykorzystywane do nadawania działaniu dodatkowego znaczenia i kierowania jego dalszym przebiegiem.”56 Gdy jesteśmy niezadowoleni z istniejących warunków, możemy oczywiście przedstawić sobie zbiór warunków, których urzeczywistnienie zadowoliłoby nas. Ale Dewey podkreśla, że tego rodzaju wyobrażenie staje się autentycznym czy zamierzonym celem tylko wtedy, gdy tworzy się je w terminach konkretnego, możliwego procesu urzeczywistnienia go, to znaczy w terminach „środków”. Musimy badać sposoby, na jakie wyniki podobne do tych, których pragniemy, są rzeczywiście uzyskiwane przez powodujące je działanie. A gdy rozpatrujemy przedstawioną drogę postępowania, pojawia się rozróżnienie między środkami a celami w ramach ciągu rozważanych czynności.

Oczywiście inteligencja może posługiwać się istniejącymi wzorami moralnymi, ale rozważamy sytuacje problemowe, które wymagają czegoś więcej niż władanie bieżącymi ideami moralnymi i wzorami społeczeństwa. A zadaniem inteligencji w takich sytuacjach jest ujmowanie i urzeczywistnianie możliwości rozwoju, przebudowy doświadczenia. W istocie, „sam rozwój jest jedynym < celem» moralnym”.57 A gdzie indziej: „rozwijanie się czyli ciągła przebudowa doświadczenia, to jedyny cel”.58

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>