Dewney i pogląd na wychowanie – ciąg dalszy

Przez wiele lat Dewey był raczej powściągliwy, jeśli chodzi o re- ligię. W pracy Human Nature and Conduct (1922) mówił o religii jako o „poczuciu całości” 75, i zauważał, że „doświadczenie religijne jest rzeczywistością o tyle, o ile w naszym wysiłku przewidywania przyszłych przedmiotów i kontrolowania ich podtrzymuje i wzbogaca naszą słabość i omylność przez poczucie rozwijającej się całości” 70. A w The Quest for Certainty (1929) znajdujemy twierdzenie, że przyroda, łącznie z ludzkością, jeśli rozpatrywać ją jako źródło ideałów i możliwości różnych dokonań oraz jako siedlisko wszystkich osiągalnych dóbr, może wywoływać postawę religijną, którą można opisać jako poczucie możliwości istnienia i cześć dla przyczyny ich urzeczywistnienia 7T. Ale były to mniej lub bardziej przygodne uwagi, aż dopiero w 1934 r. Dewey rzeczywiście podjął zagadnienie religii w pracy A Common Faith, stanowiącej książkową wersję cyklu wykładów, umożliwionych przez Fundację Terry’ego, a wygłoszonych w Yale University.

Ale choć uprzednio Dewey mało pisał o religii, było rzeczą jasną, że sam odrzuca wszystkie określone wiary i praktyki religijne. A w istocie było oczywiste, że w jego empirycznym naturalizmie nie ma żadnego miejsca na wiarę w nadnaturalną istotę boską czy na jej kult. Zarazem Dewey mówił wyraźnie, że przyznaje pewną wartość temu, co nazywał postawą religijną. W A Common Faith znajdujemy rozróżnienie między rzeczownikiem „religia” a przymiotnikiem „religijny”. Rzeczownik Dewey odrzuca, w tym sensie, że odrzuca określone wierzenia, instytucje i praktyki religijne. Przymiotnik uznaje, w tym sensie, że uznaje wartość religii jako pewnej jakości doświadczenia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>