Filozofia doświadczenia Deweya

Można przekonywać, że ten światopogląd zdradza ślady Heglowskiej przeszłości jego autora, w każdym razie w tym sensie, że przyroda zajmuje miejsce Heglowskiego Ducha, a Dewey skłonny jest interpretować filozoficzne systemy przeszłości odwołując się do kultur, które ją zrodziły. Ta druga okoliczność ułatwia wyjaśnienie faktu, że kiedy Dewey rozpatruje systemy przeszłości, raczej nie troszczy się o argumenty wysuwane na ich rzecz przez ich autorów, rozwodzi się natomiast nad niezdolnością owych systemów do zajmowania się sytuacjami problemowymi, które wyłaniają się z kultury współczesnej. Postawa ta jest oczywiście zgodna z jego instrumentalistycznym poglądem na prawdę. Ale w wyniku tego uważny i krytyczny czytelnik jego książek odnosi wrażenie, że naturalistyczny pogląd na świat jest założony, a nie dowiedziony. A w przekonaniu autora tych słów wrażenie to jest uzasadnione. Dewey zakłada po prostu, na przykład, że minął czas wyjaśnień teologicznych i metafizycznych, oraz że wyjaśnienia takie były fałszywe. A spostrzeżenie, że takie wyjaśnienia nie służą za narzędzia do rozstrzygania, powiedzmy, współczesnych problemów społecznych, nie wystarcza, by wykazać ważność tego założenia.

Można odpowiedzieć, że jeśli Deweya filozofia doświadczenia, jego ogólny pogląd na świat rzeczywiście przynosi spójne i jednolite ujęcie doświadczenia jako całości, to nie trzeba żadnego dalszego uzasadnienia, by wykluczyć zbędne hipotezy, wykraczające poza granice naturalizmu. Ale pytanie, czy filozofia Deweya jako całość, jest rzeczywiście spójna, jest otwarte. Rozważmy, na przykład, jego negację absolutnych wartości i ustalonych celów. Uznaje on, jak widzieliśmy, obiektywność wartości, ale traktuje je jako relatywne wobec sytuacji problemowych, rodzących proces badania, który kończy się na sądach wartościujących. Z pewnością wydaje się jednak, że sam Dewey mówi o „rozwoju”, jakby był wartością absolutną i celem samym w sobie, ustalonym przez naturę człowieka, a ostatecznie przez naturę rzeczywistości. Dewey starannie wyjaśnia też, że nie ma żadnego zamiaru przeczyć istnieniu świata, wyprzedzającemu ludzkie doświadczenie, i stwierdza, że doświadczamy wielu rzeczy jako uprzednich do naszego ich doświadczania. Zarazem istnieje w jego myśli silna tendencja do interpretacji „doświadczenia” w terminach przebudowy sytuacji, przebudowy, która czyni świat innym niż byłby bez ludzkiego myślenia operacyjnego. To zaś wskazuje na teorię twórczego doświadczenia, która zmierza do przekształcenia tego, co uprzednio dane, w swego rodzaju tajemniczą rzecz samą w sobie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>