Filozofia naturalistyczna

Trzeba jednak rozumieć, że Dewey nie mówi o jakimś swoiście religijnym i mistycznym doświadczeniu, jakim można by się posłużyć dla utwierdzenia wiary w nadnaturalne Bóstwo. Jakość, którą ma na myśli, może należeć do doświadczenia, którego nie określałoby się potocznie jako religijne. Na przykład doświadczenie czy uczucie zjednoczenia ze światem, z przyrodą jako całością posiada tę jakość. W A Common Faith Dewey wiąże tę jakość „religijności” z wiarą w „scalenie ja dzięki podporządkowaniu rozległym idealnym celom, które wyobraźnia przedstawia nam, a wola ludzka odpowiada na nie jako na coś, czemu warto podporządkować nasze pragnienia i wybory” m.

Co do słowa „Bóg”, Dewey gotów jest je zachować, pod warunkiem, że nie używa się go do oznaczania istniejącego nadnaturalnego bytu, lecz raczej do oznaczania jedności idealnych możliwości, które człowiek może urzeczywistniać dzięki inteligencji i działaniu. „Nie stoimy w obliczu ani ideałów w pełni ucieleśnionych w bycie, ani zupełnie bezpodstawnych ideałów, fantazji i utopii. Istnieją bowiem w przyrodzie i społeczeństwie siły rodzące i podtrzymujące ideały. Jednoczy je dalej działanie, które nadaje im spójność i trwałość. Właśnie czynnemu stosunkowi między tym, co idealne, a tym, co rzeczywiste, nadawałbym miano «Boga».” 79

Innymi słowy, filozofia naturalistyczna nie może znaleźć żadnego miejsca dla Boga rozumianego tak, jak pojmuje go judaizm, chrześcijaństwo i mahometanizm. Ale filozofia doświadczenia musi znaleźć miejsce na religię w pewnym sensie tego terminu. Jakość „religijności” musi więc niejako być oderwana od swoiście religijnych doświadczeń, rozumianych jako doświadczenia zmierzające do tego, by mieć za swój przedmiot istotę nadnaturalną, i musi być przyporządkowana innym postaciom doświadczenia. Jak zauważa Dewey w A Common Faith, przymiotnik „religijny” można zastosować do postaw, jakie można zająć wobec dowolnego przedmiotu czy ideału. Można go zastosować do doświadczenia estetycznego, naukowego czy moralnego lub do doświadczenia przyjaźni i miłości. W tym sensie religia może przenikać całość życia. Ale sam Dewey podkreśla religijny charakter doświadczenia scalenia ja. Ponieważ „ja zawsze kieruje się ku czemuś poza sobą”80, idealne scalenie ja zależy od jego dostrojenia do świata, do przyrody jako całości. Tu zaś Dewey podkreśla, jak widzieliśmy, ruch ku urzeczywistnianiu idealnych możliwości. Można by bodaj oczekiwać, że uzna on czynną zasadę boską, działającą w przyrodzie i poprzez nią na rzecz realizowania i zachowywania wartości. Ale jeśli nawet to, co mówi, w znacznym stopniu wskazuje na jakąś taką ideę, jego naturalizm skutecznie powstrzymuje go przed postawieniem takiego kroku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>