Formalne wnioskowanie dedukcyjne

Nie możemy badać tu Newmanowskich rozważań nad danymi, świadczącymi o prawdziwości chrześcijaństwa. Ale jest pewna sprawa logiczna związana z tymi rozważaniami, o której warto wspomnieć.

Formalnym wnioskowaniem dedukcyjnym można się oczywiście posłużyć w ramach teologii, by pokazać następstwa różnych twierdzeń. Ale gdy zajmują nas przede wszystkim świadectwa przemawiające za chrześcijaństwem, interesują nas głównie, jak przyjmuje Newman, sprawy historyczne, fakty. A od razu powstaje tu trudność. Z jednej strony, gdy rozumujemy o faktach raczej niż o stosunkach między abstrakcyjnymi ideami, nasze wnioski uzyskują pewien stopień prawdopodobieństwa, może nawet bardzo wysoki, ale jest to jednak tylko» prawdopodobieństwo. Z drugiej strony, wszelkie przyświadczenie, jak podkreśla Newman, jest bezwarunkowe. Jak więc można usprawiedliwiać udzielanie przez nas bezwarunkowego przyświadczenia, takiego, jakiego wymaga się od chrześcijanina, zdaniu, które jedynie prawdopodobnie jest prawdziwe?

Odpowiadając na ten zarzut Newman posługuje się ideami, które znajduje u Pascala, Locke’a i Butlera, i wywodzi, że gromadzenie się niezależnych prawdopodobieństw, które się zbiegają ku wspólnemu wnioskowi, może czynić ów wniosek pewnym. Mówiąc jego słowami, gdy zachodzi „gromadzenie się prawdopodobieństw, niezależnych jedno od drugiego, pochodzących z natury i okoliczności tego poszczególnego wypadku, który poddajemy badaniu, zbyt drobnych, by przynosiły korzyść pojedynczo, zbyt subtelnych i zawiłych, by można ująć je w formę sylogizmu, zbyt licznych dla takiego ujęcia, nawet gdyby- to było możliwe”,4(7 ale takich prawdopodobieństw, że wszystkie łącznie zbiegają się ku określonemu wnioskowi — ów wniosek może być pewny.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>