H. A. Prichard cz. II

H. A. Prichard, wymieniony w poprzednim paragrafie, jest prawdopodobnie lepiej znany jako autor słynnego artykułu z pisma „Mind” (1912), poświęconego pytaniu: Does Moral Philosophy Rest on a Mi- stake? („Czy filozofia moralności opiera się na błędzie?”)14 Filozofia moralności w ujęciu Pricharda zajmuje się głównie próbami znajdowania argumentów dowodzących, że to, co uchodzi za nasze obowiązki, to rzeczywiście nasze obowiązki. A jego teza głosi, że faktycznie po prostu widzimy lub ujmujemy intuicyjnie nasze obowiązki, toteż nieporozumieniem jest cały wysiłek dowodzenia, iż są to nasze obowiązki. Wprawdzie w pewnym sensie można tu argumentować, ale to, co nazywamy argumentacją, jest po prostu próbą skłaniania ludzi, by przyglądali się dokładniej działaniom po to, by mogli dostrzec, iż coś zobowiązuje. Istnieją oczywiście sytuacje rodzące to, co zwykliśmy nazywać konfliktem obowiązków. Ale w przypadku rzekomego konfliktu tego rodzaju błędem jest próbować rozstrzygać go argumentując, jak czyniło wielu filozofów, że jedno z alternatywnych działań przyniesie jakieś większe dobro, przy czym owo dobro jest zewnętrzne względem owego działania i jest jego następstwem. Chodzi tu o pytanie, jakie działanie jest w większym stopniu obowiązkowe? A na pytanie to nie można odpowiedzieć inaczej niż przyglądając się dokładniej działaniom, aż zobaczymy, które jest większym obowiązkiem. Poza wszystkim to właśnie zwykliśmy robić w praktyce.

Ten intuicjonizm etyczny wskazuje oczywiście, że pojęcia słuszności i obowiązku są w etyce najważniejsze i górują nad pojęciem dobra. Innymi słowy, teleologiczne systemy etyczne, takie jak system Arystotelesa i utylitarystów, opierają się na zasadniczym błędzie. A po pierwszej wojnie światowej rozwinęła się w Oksfordzie dyskusja wokół zagadnień podniesionych przez Pricharda. Prowadzono ją mniej lub bardziej niezależnie od poglądów Moore’a, choć nie bez odniesień do nich. Ale możemy powiedzieć, że wyrażała ona silny sprzeciw wobec stanowiska tego typu, jakie przedstawiał filozof z Cambridge. Moore bowiem, choć utrzymywał w Zasadach etyki (1903), że dobro jest nie- definiowalną jakością15, mówił całkiem jasno, że w jego przekonaniu obowiązkiem moralnym jest obowiązek wykonania tego działania, które wytworzy największą ilość dobra.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>