Hipotezę naukową interpretuje się jako przewidywanie

W użyciu słowa „następstwa” natomiast zdaje się tkwić pewna dwuznaczność. Hipotezę naukową interpretuje się jako przewidywanie, a zostaje ona zweryfikowana, jeśli przewidywane następstwa, stanowiące znaczenie hipotezy, urzeczywistniają się. Nieważne, czy weryfikacja przynosi, czy nie przynosi subiektywnego zadowolenia ludziom. W tym kontekście Dewey starannie unika zarzutu, na który wystawił się James, że okoliczność, iż zdanie jest „zadowalające”, stanowi sprawdzian jego prawdziwości. Ale gdy przechodzimy do dziedziny spraw społecznych i politycznych, możemy dostrzec dążność do przechodzenia ku interpretacji „następstw” jako następstw pożądanych. Dewey odpowiedziałby przypuszczalnie, że mówi o „zamierzonych” następstwach. Sprostanie problemowej sytuacji społecznej czy politycznej „zmierza” do pewnych następstw, które stanowią jego znaczenie. A weryfikacja, tak jak w przypadku hipotez naukowych, uzasadnia zgłoszone rozstrzygnięcie. Nie ma znaczenia, czy ludziom podoba się, czy się nie podoba owo rozstrzygnięcie. W obu przypadkach, w przypadku rozstrzygnięcia czy planu społecznego lub politycznego, tak jak w przypadku hipotezy naukowej, sprawdzian prawdy lub ważności jest obiektywny. Wydaje się jednak całkowicie oczywiste, że w praktyce Dewey rozróżnia plany i rozstrzygnięcia polityczne oraz teorie w terminach ich wkładu w „rozwój”, ich służby celowi, który uznaje za pożądany. Można oczywiście stosować to samo kryterium w analogicznym sensie do hipotez naukowych. Na przykład hipotezy, która zmierza do powstrzymania dalszych badań naukowych i postępu, nie można uznać za prawdziwą. Ale wówczas sprawdzianem prawdy nie jest już po prostu weryfikacja następstw,

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>