IDEALIZM OSOBOWY I INNE TENDENCJE

Josiah Royce (1855-1916) wstąpił na Uniwersytet Kalifornijski w wieku lat szesnastu, a studia ukończył w 1875 r. Rozprawa, jaką napisał o teologii Prometeusza w okowach Ajschylosa, przyniosła mu stypendium, które pozwoliło mu na spędzenie dwóch lat w Niemczech, gdzie czytał niemieckich filozofów, takich jak Schelling i Schopenhauer, oraz studiował u Lotzego w Getyndze. Po uzyskaniu doktoratu w 1878 r. w Johns Hopkins University przez kilka lat uczył w Uniwersytecie Kalifornijskim, a następnie przybył do Harvardu jako wykładowca filozofii. W 1885 r. został mianowany zastępcą profesora, a w 1892 r. profesorem. W 1914 r. przyjął Alfordowską katedrę filozofii w Harvardzie.

W 1885 r. Royce opublikował The Religious Aspect of Philosophy („Religijna strona filozofii”), gdzie wywodził, że niemożliwość udowodnienia powszechnej i absolutnej ważności ideału moralnego, uznawanego przez daną jednostkę, prowadzi do powstania sceptycyzmu i pesymizmu moralnego. Namysł pokazuje jednak, że samo poszukiwanie powszechnego i absolutnego ideału odsłania istnienie w poszukującym woli moralnej, która pragnie zestrojenia wszystkich jednostkowych ideałów i wartości. A wówczas w umyśle jednostki powstaje świadomość, że powinna żyć tak, by jej życie i życie innych ludzi mogło tworzyć jedność, prowadzącą zgodnie ku wspólnemu ideal- nemu celowi czy kresowi. Z ideą tą Royce łączy pochwałę porządku społecznego, w szczególności państwa.1

Przechodząc do zagadnienia Boga, Royce odrzuca tradycyjne dowody na istnienie Boga i wykłada rozumowanie na rzecz istnienia Absolutu, wychodzące od uznania błędu. Zwykliśmy myśleć, że błąd powstaje, gdy myśl nasza nie może zgodzić się ze swym rzekomym przedmiotem. Ale oczywiście nie możemy umieścić się w położeniu zewnętrznego obserwatora, poza stosunkiem podmiot-przedmiot, w położeniu obserwatora, który może wiedzieć, czy myśl zgadza się, czy nie zgadza ze swym przedmiotem. Namysł nad tym faktem może prowadzić do sceptycyzmu. Ale jest rzeczą jasną, że potrafimy rozpoznawać błąd. Nie tylko możemy wypowiadać błędne sądy, lecz możemy również wiedzieć, że je wypowiedzieliśmy. A dalszy namysł pokazuje, że prawda i fałsz mają znaczenie jedynie w odniesieniu do zupełnego systemu prawdy, który musi być uobecniony w absolutnej myśli. Innymi słowy, Royce przyjmuje koherencyjną teorię prawdy, a od niej przechodzi do uznania myśli absolutnej. Później wyraził to mówiąc, że przekonania jednostki są prawdziwe lub fałszywe w odniesieniu do jakiegoś szerszego wglądu. Jego rozumowanie głosi, że nie możemy zatrzymać się, dopóki nie osiągniemy idei wszechogarniającego boskiego wglądu, który obejmuje w zwartej jedności nasze myślenie i jego przedmioty oraz jest ostateczną miarą prawdy i fałszu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>