Moore i morlaność

Z tej teorii obowiązku nie wynika jednak, że w dowolnym zbiorze okoliczności jesteśmy zobowiązani moralnie do wykonania pewnego działania. Mogą istnieć bowiem dwa możliwe działania lub więcej możliwych działań wytwarzających, o ile możemy to dostrzec, w równym stopniu dobro. Możemy określić wówczas te działania jako słuszne lub moralnie dopuszczalne, nawet gdybyśmy byli zobowiązani moralnie do wykonania bądź jednego, bądź drugiego.

Moore z pewnością przyjmował i wskazywał, że jeśli człowiek wydaje sąd swoiście moralny lub wykonuje takie działanie, jego zdanie, traktowane właśnie jako sąd moralny, może być prawdziwe lub fałszywe. Weźmy na przykład, twierdzenie, że było rzeczą słuszną, iż Brutus pchnął sztyletem Juliusza Cezara. Jeśli twierdzenie to jest pomyślane w sensie swoiście etycznym, nie sprowadzalne ani do zdania, że mówiący ma subiektywną postawę aprobaty czynu Brutusa, ani do zdania, iż jest faktem historycznym, że Brutus pchnął sztyletem Cezara. A mając nieusuwalnie moralny charakter jest ono prawdziwe lub fałszywe. A więc spór między człowiekiem, który mówi, że działanie Brutusa było słuszne, a człowiekiem, który mówi, że było błędne, jest sporem o prawdziwość lub fałszywość zdania moralnego.

Zetknąwszy się jednak z tak zwaną emotywistyczną teorią etyki, Moore zaczął żywić wątpliwości co do prawdy stanowiska, jakie dotąd przyjmował. Jak można dostrzec w jego A Reply to My Cńtics, przyznawał, że profesor C. L. Stevenson może mieć rację utrzymując, że człowiek mówiący, iż działanie Brutusa było słuszne – gdy używa się słowa „słuszne” w sensie swoiście etycznym – nie mówi niczego, o czym można by orzekać prawdziwość czy fałszywość, wyjąwszy może to, że Brutus rzeczywiście ugodził sztyletem Cezara, to jest zdaniem jawnie historycznym, a nie etycznym. Ponadto Moore przyznawał, że jeśli ktoś jeden mówi, że działanie Brutusa było słuszne, zaś kto inny mówi, że było błędne, „czuję pewną skłonność do myślenia, że ich niezgoda jest jedynie niezgodą co do postawy, tak jak niezgoda między człowiekiem mówiącym: «Zagrajmy w pokera», a innym, który mówi: «Nie, posłuchajmy płyty». I nie wiem, czy nie jestem równie skłonny myśleć tak, co myśleć, że wygłaszają oni nie- uzgadnialne twierdzenia”.2 Moore wyznawał zarazem, że skłonny jest również myśleć, iż jego stary pogląd jest prawdziwy, i utrzymywał, że w każdym razie Stevenson nie pokazał, iż jest fałszywy. Terminy „słuszny” „błędny”, „powinien” – mogą mieć wyłącznie uczuciowe znaczenie, a w tym przypadku to samo trzeba również powiedzieć o terminie „dobry”. „Skłonny jestem myśleć, że tak jest, ale również skłonny jestem myśleć, że tak nie jest: a nie wiem, w którą stronę bardziej się skłaniam.” 30

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>