Moore’owska idea analizy filozoficznej

Kiedy jednak myślimy o Moore’owskiej idei analizy filozoficznej, myślimy o niej ogólnie w związku z jego przekonaniem, że istnieją zdania zdroworozsądkowe, o których wszyscy wiemy, że są prawdziwe. Jeśli wiemy, że są prawdziwe, absurdem jest, by filozof usiłował pokazywać, że nie są prawdziwe, on bowiem również wie, że są prawdziwe. Nie jest też sprawą filozofa, według Moore’a, próba dowo- zrozumiałe, iż niektórym umysłom teoria emotywistyczna wydaje się bardziej racjonalna i godna przyjęcia. Ale bardzo szybko dostrzeżono, że teoria ta w swej pierwotnej postaci stanowi poważne uproszczenie złożonych zagadnień. A późniejsze dyskusje etyczne stały się znacznie bardziej wyszukane, a także rzeczywiście bardziej ekumeniczne. dzenia, na przykład, że istnieją rzeczy materialne poza umysłem. Nie ma bowiem wystarczającego powodu, by przyjmować, że filozof może dostarczyć lepszych racji niż te, jakie już mamy mówiąc, iż istnieją rzeczy materialne zewnętrzne wobec umysłu. Filozof może jednak analizować zdania, których prawdziwość czy fałszywość jest ustalana za pomocą argumentów innych niż swoiście filozoficzne. Filozof może oczywiście próbować ujawnić racje, jakie już mamy akceptując pewne zdania zdrowego rozsądku. Ale nie przekształca to owych racji w racje swoiście filozoficzne, w tym sensie, iżby zostały niejako dodane przez filozofa do naszego zasobu racji.32 Sam Moore (tamże, s. 668-669) przyznaje, że traktował tego rodzaju argument, do jakiego odwołuje się Malcolm, jako dobry argument, oraz że mówił, iż tego rodzaju argument prowadzi do obalenia zdania: „Rzeczy materialne nie istnieją”. Dodaje jednak, że w przypadku takiego zdania jak: „Nie wiemy na pewno, że istnieją rzeczy materialne”, trzeba czegoś więcej, jeśli ma się dowieść, że jest to fałszywe zdanie. Faktycznie bowiem znacznie więcej filozofów utrzymywało, że nie wiemy, iż istnieją rzeczy materialne, niż że rzeczywiście nie ma takich rzeczy.

Powstaje zatem pytanie, co rozumie się przez analizowanie zdania. Oczywiście nie może ono oznaczać po prostu „podawania znaczenia”. Jeśli bowiem wiem, że jakieś zdanie jest prawdziwe, muszę wiedzieć, co ono znaczy. Normalnie w każdym razie nie bylibyśmy skłonni powiedzieć, że człowiek wiedział lub mógłby wiedzieć, że jakieś zdanie jest prawdziwe, jeśli zarazem musiałby on przyznać, że nie wiedział, co ono znaczy.3 A stąd możemy wyprowadzić wniosek, że analiza w ujęciu Moore’a nie polega po prostu na wykładaniu innymi słowy tego, co zostało powiedziane. Jeśli na przykład pyta mnie Włoch, co znaczy powiedzenie: „Jan jest bratem Jakuba”, i odpowiadam, że znaczy to tyle, co: „Giovanni e il fratello di Giacomo”, wyjaśniłem Włochowi, co znaczy tamto zdanie, ale trudno byłoby powiedzieć o mnie, że je zanalizowałem. Niczego nie zanalizowałem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>