Naturalne i nienaturalne własności według Moore’a

W zamieszczonej w Philosophical Studies rozprawie o pojęciu wartości wewnętrznej Moore podaje inne ujęcie rozróżnienia między naturalnymi a nie-naturalnymi własnościami. Później przyznał, że ujęcie to składało się w rzeczywistości z dwóch ujęć, ale twierdził, że jedno z nich może chyba być prawdziwe. Jeśli przypisuje się rzeczy naturalną jakość wewnętrzną, zawsze opisuje się w pewnym stopniu tę rzecz, ale jeśli przypisuje się rzeczy nie-naturalną jakość wewnętrzną, w ogóle nie opisuje się rzeczy.

Oczywiście, jeśli dobro jest nie-naturalną jakością wewnętrzną, a przypisanie tej jakości przedmiotowi w ogóle nie jest żadnym opisem tego przedmiotu, powstaje od razu pokusa, by wnioskować, że termin „dobro” wyraża, by tak rzec, postawę wartościującą, oraz że nazwać rzecz dobrą to wyrazić tę postawę, a zarazem wyrazić pragnienie, by inni ją podzielali. Ale jeśli wyciąga się ten wniosek, trzeba odrzucić pogląd, że dobro jest wewnętrzną jakością rzeczy. A Moore nie był skłonny do odrzucenia tego poglądu. Był przekonany, że możemy rozpoznawać, jakie rzeczy posiadają jakość bycia dobrymi, choć nie możemy definiować tej jakości. A gdy pisał Zasady etyki, był przeświadczony, że jednym z głównych zadań filozofii moralności jest określanie wartości w tym sensie, mianowicie określanie, jakie rzeczy posiadają jakość dobra, a jakie posiadają ją w stopniu wyższym niż inne.27

Obowiązek Moore definiował w terminach wytwarzania dobra. „«Obowiązkiem» można więc nazywać jedynie ten czyn, który zrealizuje we Wszechświecie więcej dobra, niż jakikolwiek inny czyn możliwy równocześnie.”28 Istotnie, w Zasadach etyki Moore doszedł aż do poglądu, że można dowieść, iż twierdzenie, że jest się moralnie zobowiązanym do wykonania jakiegoś działania, jest identyczne z twierdzeniem, że działanie to wytworzy we wszechświecie największą możliwą ilość dobra. Kiedy jednak przystąpił do pisania Etyki, nie był już skłonny twierdzić, że te dwa zdania są identyczne. A później uznawał konieczność wyraźnego rozróżnienia zdania, że moralnie obowiązujące jest to działanie, które wytworzy największą ilość dobra jako skutek następujący po działaniu, oraz zdania, że moralnie obowiązujące jest to działanie, które z powodu wykonania go z racji swej wewnętrznej natury czyni wszechświat wewnętrznie lepszym niż byłby, gdyby wykonano jakieś inne działanie. W każdym razie warto zauważyć, że Moore nie uznawał swej teorii dobra, jako niedefinio- walnej własności nie-naturalnej, za nieuzgadnialną w jakikolwiek sposób z teleologicznym poglądem na etykę, interpretującym obowiązek w terminach wytwarzania dobra, to znaczy w terminach wytwarzania rzeczy czy doświadczeń posiadających wewnętrzną jakość dobra. Faktycznie nie wydaje się też, aby zachodziła tu jakaś nieuzgadnialność.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>