Obiektywny idealizm – ciąg dalszy

Obiektywny idealizm, którego głównym przedstawicielem był Creighton, wiązał się z Cornell University. Inna postać idealizmu, tak zwany idealizm dynamiczny, była związana z Uniwersytetem stanu Michigan, gdzie wykładał go George Sylvester Morris (1840- -1889) 9. Po studiach w Dartmouth College oraz w seminarium teologicznym unionistów Morris spędził kilka lat w Niemczech, gdzie znalazł się pod wpływem Trendelenburga10 w Berlinie. W 1870 r. zaczął uczyć języków nowożytnych i literatury w Uniwersytecie stanu Michigan, a od 1878 r. wykładał także etykę i historię filozofii w Johns Hopkins University. Następnie został dziekanem wydziału filozoficznego Uniwersytetu stanu Michigan. Jego pisma obejmują British Thought and Thinkers („Myśl i myśliciele brytyjscy”, 1880), Philosophy and Christianity („Filozofia a chrześcijaństwo”, 1883) oraz Hegel’s Philosophy of the State and of History: An Exposition („Wykład Heglowskiej filozofii państwa i dziejów”, 1887). Przełożył również (w latach 1871-1873) na język angielski Ueberwega Grundriss der Geschichte der Philosophie („Zarys historii filozofii”), dołączając do drugiego tomu artykuł o Trendelenburgu.

Pod wpływem Trendelenburga Morris umieścił na pierwszym planie swej filozofii Arystotelesowską ideę ruchu, to znaczy urzeczywistniania możliwości, czynnego wyrazu entelechii. Życie jest oczywiście ruchem, energią, ale myśl jest również spontanicznym działaniem, pokrewnym innym postaciom naturalnej energii. Stąd zaś wynika, że dziejów myśli nie da się właściwie opisać jako dialektycznego rozwoju abstrakcyjnych idei czy kategorii. Jest to raczej wyraz działania ducha czy umysłu. Filozofia natomiast jest nauką 11 o umyśle jako czynnej entelechii, to znaczy jest nauką o doświadczeniu w działaniu lub o żywym doświadczeniu.

Powiedzenie, że filozofia to nauka o działaniu ducha czy umysłu, nie jest jednak powiedzeniem, że nie ma ona żadnego związku z bytem. Analiza doświadczenia pokazuje bowiem, że podmiot i przedmiot, poznanie i byt to terminy współzależne. To, co istnieje lub ma byt, jest tym, co jest poznawane lub poznawalne, jest tym, co mieści się w potencjalnym polu czynnego doświadczenia. I dlatego właśnie musimy odrzucić Kantowską teorię niepoznawalnej rzeczy samej w sobie wraz z wytwarzającym ją fenomenalizmem.12

To znaczy, jeśli za przedmiot poznania uznajemy fenomeny w sensie przejawów tego, co samo się nie ujawnia, prowadzi nas to nieuchronnie do postulowania niepoznawalnych rzeczy samych w sobie.

Pod koniec życia Morris zbliżył się do Hegla, którego uznawał za „obiektywnego empirystę”, zajętego scalaniem ludzkiego doświadczenia za pomocą rozumu. Jego najgłośniejszym uczniem był John De- wey, choć Dewey doszedł do odrzucenia idealizmu na rzecz instru- mentalizmu, który wiąże się z jego nazwiskiem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>