Idealizm przeciwstawia się realizmowi

W terminologii marksistowskiej idealizm przeciwstawia się zwykle materializmowi, jako stanowiska zawierające odpowiednio uznanie ostatecznej pierwotności umysłu czy ducha względem materii i uznanie ostatecznej pierwotności materii względem umysłu czy ducha. A jeśli idealizm rozumie się w ten sposób, niemożliwa jest żadna synteza przeciwieństw. Zasadniczy bowiem spór nie dotyczy rzeczywistości czy to umysłu, czy materii. Dotyczy sprawy ostatecznej pierwotności, a jedno i drugie nie może być ostatecznie pierwotne w tym samym czasie.

czytaj dalej

Wittgensteinowska teoria zdań logiki formalnej

Otóż jest raczej niewątpliwe, że metodę analizy podsunęła Russellowi jego praca w dziedzinie logiki matematycznej. Jest więc też zrozumiałe, że mówił, iż logika jest sednem filozofii, oraz oświadczał, że każde zagadnienie filozoficzne, jeśli je właściwie zanalizować, jawi się bądź jako coś, co w rzeczywistości w ogóle nie jest zagadnieniem filozoficznym, bądź jako zagadnienie logiczne, w tym sensie, że podlega analizie logicznej.40 Analizę tę inspiruje zasada ekonomii czy brzytwy Ockhama, a prowadzi ona do atomizmu logicznego.

czytaj dalej

Idea hierarchii języków Russella – ciąg dalszy

Prawdziwość i fałszywość zakładają oczywiście znaczenie. Nie możemy właściwie powiedzieć o zdaniu bezsensownym, że jest prawdziwe lub fałszywe, nie byłoby bowiem niczego, do czego mogłyby się stosować te terminy. Ale nie wynika stąd, że każda wypowiedź sensowna jest prawdziwa lub fałszywa. „W prawo zwrot!” oraz „Czy miewasz się lepiej?” – to wypowiedzi sensowne, ale o żadnej z nich nie powiedzielibyśmy, że jest prawdziwa lub fałszywa. Zasięg znaczenia jest więc szerszy niż zasięg wartości logicznych – prawdy i fałszu.22 A w Inquiry Russell mówi, że „prawdziwe lub fałszywe są jedynie”23 zdania oznajmujące, choć następnie dowiadujemy się, że „prawda i fałsz, o ile są publiczne, są cechami zdań zarówno w trybie oznajmującym, jak też łączącym czy warunkowym”.24

czytaj dalej

Uznanie faktu jedności świadomości

Poza Howisonem, którego filozofię nazwano idealizmem etycznym, jednym z najbardziej wpływowych przedstawicieli idealizmu osobowego v/ Ameryce był Borden Parker Bowne (1847-1910). Studiując w Nowym Jorku Bowne napisał krytykę Spencera. Potem, podczas studiów w Niemczech, znalazł się pod wpływami Lotzego, szczególnie pod wpływem jego teorii jaźni.2 W 1876 r. Bowne został profesorem filozofii w Uniwersytecie Bostońskim. Wśród jego pism znajdują się Studies in Theism („Badania nad teizmem”, 1879), Metaphysics („Metafizyka”, 1882), Philosophy of Theism („Filozofia teizmu”, 1887), Priciples of Ethics („Zasady etyki”, 1892), The Theory of Thought and Knowledge („Teoria myśli i poznania”, 1897), The Immanence of God („Immanencja Boga”, 1905) oraz Personalism (1908). Tytuły te wystarczająco jasno ukazują religijne ukierunkowanie jego myśli.

czytaj dalej

Pisma Russella

Ale ta pozytywistyczna postawa ukazuje jedną tylko stronę Russel- lowskiego pojmowania zagadnień filozofii. Określał przecież również filozofa jako kogoś, kto rozważa zagadnienia, które z zasady nie mogą uzyskać naukowych rozstrzygnięć. Wprawdzie na ogół wydaje się, że Russell mówi o filozofii w sensie popularnym lub historycznym, ale zauważa z pewnością, że „prawie wszystkie pytania, które najbardziej interesują spekulatywne umysły, należą do pytań, na które nauka nie może odpowiedzieć”.49 Ponadto, zadaniem filozofii jest badanie takich zagadnień, na przykład zagadnienia celu czy celów życia, nawet jeśli nie może na nie odpowiedzieć. A choć Russell odnosi się sceptycznie do możliwości filozofii, jeśli chodzi o odpowiedzi na jej pytania, na pewno nie uznaje ich za bezsensowne. Przeciwnie, „jednym z zadań filozofii jest podtrzymywanie zainteresowania takimi pytaniami”.50

czytaj dalej

Russellowska analiza rozwoju społecznego w terminach idei władzy

Jeśli definiuje się władzę jako wywoływanie zamierzonych skutków, a miłość do władzy jako pragnienie wywoływania takich skutków, wynika stąd oczywiście, że władza nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do osiągnięcia innych celów. A w przekonaniu Russella „ostatecznym celem tych, którzy mają władzę (a wszyscy mają jakąś władzę), powinno być popieranie współpracy społecznej, ale nie w jednej grupie przeciw innej, lecz w całym gatunku ludzkim”.80 Demokrację pochwala się jako środek bezpieczeństwa przeciw arbitralnemu sprawowaniu władzy.31 A ideał współpracy społecznej obejmującej cały gatunek ludzki przedstawia się jako coś, co prowadzi do pojęcia rządu światowego, który ma dość władzy i siły, by zapobiegać wybuchowi wojen między narodami.82 Nauka przyczyniła się do zjednoczenia świata na płaszczyźnie technologii, a polityka pozostaje w tyle za nauką, ale nie doszliśmy jeszcze do utworzenia skutecznej organizacji światowej, zdolnej do spożytkowania korzyści, jakie niesie nauka, a zarazem do zapobiegania złu, jakie umożliwia nauka.

czytaj dalej

Kazania uniwersyteckie Newmana

Co do biskupa Josepha Butlera (1692—1752), zob. tom V tej Historii, rozdz. 9. 3 oraz rozdz. 10. 4. jego pisma orientację myślową i posługiwali się nią do uzupełnienia tradycyjnych argumentów. Nie trzeba raczej mówić, że fakt ten nie dostarcza żadnej właściwej racji, by wnosić, iż Newman był „rzeczywiście” scholastykiem. Jego podejście do filozofii było zupełnie inne, choć był całkiem skłonny do przyznania, że inne podejścia mogą mieć swe zalety.

czytaj dalej

Peirce i pozytywizm

Gdy czytamy przytoczone w czwartym paragrafie tego rozdziału 23 sformułowanie zasady pragmatyzmu, nasuwa nam się naturalnie na myśl neopozytywistyczne kryterium sensowności. Ale by móc rozważać stosunek między Peirce’a teorią znaczenia a pozytywizmem, musimy dokonać najpierw pewnych rozróżnień w celu rozjaśnienia tej kwestii.

czytaj dalej

Fałszywość i prawdziwość orzekana w sądach moralnych

Wahania te można zasadnie uznać za typowe dla Moore’a. Był on, jak często zauważano, wielkim pytającym. Stawiał zagadnienie, usilował je dokładnie określić i przedstawiał rozwiązanie. Ale gdy stykał się z krytyką, nigdy jej nie pomijał. Gdy sądził, że opiera się ona na niezrozumieniu tego, co mówił, usiłował dokładnie wyjaśnić, o co mu chodzi. Jeśli jednak krytyka była zasadnicza, a nie była po prostu owocem nieporozumienia, miał w zwyczaju poważnie rozważać uwagi krytyka i przypisywać należytą uwagę jego punktowi widzenia. Moore nigdy nie zakładał, że to, co powiedział, musi być prawdziwe, a to, co powiedział ktoś, musi być fałszywe. Nigdy też nie wahał się, czy otwarcie wyrażać swe przemyślenia i trudności. Musimy więc pamiętać, że myśli on, by tak rzec, głośno, a jego wahań nie trzeba koniecznie traktować jako ostatecznego odwołania poprzednich poglądów. Jest zajęty rozważaniem nowego punktu widzenia, podsuniętego mu przez krytyka, oraz próbą oceny, w jakim stopniu jest on prawdziwy. Ponadto, jak widzieliśmy, jest niezwykle szczery co do swych subiektywnych wrażeń, pozwalając, by jego czytelnicy wiedzieli, bez jakiejkolwiek próby ukrywania, że skłonny jest uznać nowy punkt widzenia, a zarazem skłonny jest trzymać się swego poprzedniego poglądu. Moore nigdy nie żywił poczucia, że jest nieodwołalnie przywiązany do swej przeszłości, to znaczy do tego, co powiedział w przeszłości, a gdy dochodził do przeświadczenia, że się mylił, mówił to otwarcie.

czytaj dalej

Russell a słuszność i niesłuszność działań

Choć dobro jest obiektywną własnością pewnych rzeczy, jest nie- definiowalne. Nie można więc utożsamiać go, na przykład, z tym, co przyjemne. To, co daje przyjemność, może być dobre, ale jeśli jest takie, dzieje się tak dlatego, że posiada, ponadto i poza tym, że jest przyjemne, niedefiniowalną jakość dobra. „Dobry” tak samo nie znaczy „przyjemny” jak nie znaczy „istniejący”.

czytaj dalej

Teoria Moore’a – ciąg dalszy

Najlepiej znaną Moore’owską krytykę idealizmu przynosi oczywiście jego artykuł pod tytułem The Refutation oj Idealism11 („Obalenie idealizmu”). Utrzymuje on w nim, że jeśli nowożytni idealiści wypowiadają w ogóle jakieś ogólne twierdzenie o świecie, jest to twierdzenie, że świat jest duchowy. Ale wcale nie jest jasne, co znaczy to zdanie, a więc bardzo trudno jest rozważać pytanie, czy świat jest, czy nie jest duchowy. Jeśli jednak rozpatrujemy tę sprawę, stwierdzamy, że istnieje dużo różnych zdań, których idealista musi dowieść, jeśli ma ustalić prawdziwość owego ogólnego wniosku. Możemy więc zbadać wagę jego argumentów. Oczywiście zdanie, że świat ma charakter duchowy, może być jednak prawdziwe, nawet jeśli wszystkie argumenty wysunięte przez idealistów tytułem dowodu jego prawdziwości byłyby błędne. A zarazem pokazanie, że owe argumenty były błędne, byłoby w każdym razie pokazaniem, że wniosek ogólny był całkowicie nie dowiedziony.

czytaj dalej

Russel i język opisowy

Zwracaliśmy uwagę na oświadczenie Russella, że po I wojnie światowej jego myśli zwróciły się ku teorii poznania oraz ku ważnym dla niej częściom psychologii i językoznawstwa. Stosownie jest więc powiedzieć coś o tej ostatniej tematyce, o Russella teorii języka. Ale omawiano już teorię stosunku między językiem a faktem, wyłożoną w wykładach o atomizmie logicznym z 1918 r. Tu zatem możemy się ograniczyć głównie do idei Russella przedstawionych w An Inquiry into Meaning and Truth oraz powtórzonych i zmienionych w Human Knowledge.16

czytaj dalej

Pragmatyzm w ujęciu Peirce’a – ciąg dalszy

Trzeci główny dział logiki, retoryka spekulatywna, zajmuje się tym, co Peirce nazywa formalnymi warunkami mocy symboli lub „ogólnymi warunkami odniesienia Symboli i innych Znaków do Interpretan- tów, do których określenia zmierzają te pierwsze”.20 W komunikacji znak wywołuje w interpretatorze inny znak, zwany interpretantem. Peirce podkreśla, że interpretatorem nie jest koniecznie istota ludzka. A ponieważ, na ile to możliwe, chce on uniknąć psychologii, kładzie nacisk na interpretanta raczej niż na interpretatora. W każdym razie, uproszczeniem sprawy jest myślenie o znaku wywołującym znak w jakiejś osobie. Możemy zauważyć zatem, że retoryka spekulatywna w znacznej mierze będzie się zajmować teorią znaczenia. Znaczenie bowiem to „zamierzony interprétant symbolu”.21 Gdy mówimy o terminie, zdaniu czy rozumowaniu, jego znaczeniem jest zamierzony interprétant w całości. A ponieważ pragmatyzm dla Peirce’a to metoda czy reguła określania znaczenia, mieści się ona oczywiście lub jest ściśle związana z retoryką spekulatywną, która nosi również nazwę „metodeutyki”.

czytaj dalej