Peirce i pozytywizm

Gdy czytamy przytoczone w czwartym paragrafie tego rozdziału 23 sformułowanie zasady pragmatyzmu, nasuwa nam się naturalnie na myśl neopozytywistyczne kryterium sensowności. Ale by móc rozważać stosunek między Peirce’a teorią znaczenia a pozytywizmem, musimy dokonać najpierw pewnych rozróżnień w celu rozjaśnienia tej kwestii.

Przede wszystkim, nie trzeba przypominać, że kiedy sam Peirce mówi o pozytywizmie, mówi o klasycznym pozytywizmie reprezentowanym, na przykład, przez Auguste’a Comte’a i Karla Pearsona. A choć przyznaje, że pozytywizm w tym znaczeniu może być przydatny dla nauki, atakuje również wyraźnie pewne cechy, które w nim znajduje lub w każdym razie, które mu przypisuje. Dla przykładu, Comte’owi przypisuje pogląd, że autentyczna hipoteza musi być weryfikowalna praktycznie za pomocą bezpośredniej obserwacji i przystępuje do obalenia tego poglądu w oparciu o to, że warunkiem koniecznym sensowności hipotezy jest jedynie nasza zdolność do pomyślenia jej praktycznych następstw, nie zaś to, by miała być praktycznie weryfikowalna. Poza tym Peirce odmawia uznania poglądu, że to, co nie jest bezpośrednio obserwowalne, nie powinno być postulowane w hipotezie. W hipotezie bowiem wnioskujemy o przyszłości, o „będzie” lub „byłoby”, a „byłoby” z pewnością nie jest bezpośrednio obserwowalne.30 Ponadto, błędem jest traktowanie hipotez jako fikcyjnych narzędzi służących pobudzaniu obserwacji. Hipoteza może mieć, na przykład, pewne wyjściowe prawdopodobieństwo, będąc wynikiem prawomocnego wnioskowania. W ogólności zatem, Peirce uznaje że pozytywiści są zbyt zajęci procesem praktycznej weryfikacji oraz zbyt skorzy do mówienia, że to czy tamto jest niepoj- mowalne.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>