Pisma Russella

Ale ta pozytywistyczna postawa ukazuje jedną tylko stronę Russel- lowskiego pojmowania zagadnień filozofii. Określał przecież również filozofa jako kogoś, kto rozważa zagadnienia, które z zasady nie mogą uzyskać naukowych rozstrzygnięć. Wprawdzie na ogół wydaje się, że Russell mówi o filozofii w sensie popularnym lub historycznym, ale zauważa z pewnością, że „prawie wszystkie pytania, które najbardziej interesują spekulatywne umysły, należą do pytań, na które nauka nie może odpowiedzieć”.49 Ponadto, zadaniem filozofii jest badanie takich zagadnień, na przykład zagadnienia celu czy celów życia, nawet jeśli nie może na nie odpowiedzieć. A choć Russell odnosi się sceptycznie do możliwości filozofii, jeśli chodzi o odpowiedzi na jej pytania, na pewno nie uznaje ich za bezsensowne. Przeciwnie, „jednym z zadań filozofii jest podtrzymywanie zainteresowania takimi pytaniami”.50

W pismach Russella istotnie kłopotliwie sąsiadują z sobą przeciwstawne sobie twierdzenia. Na przykład, w tym samym paragrafie, w którym mówi, że „filozofia powinna pozwolić nam na poznanie celów życia”51, stwierdza również, że „sama filozofia nie może określić celów życia”.52 Albo, powiedziawszy, jak wspomniano, że filozofia powinna podtrzymywać zainteresowanie takimi zagadnieniami jak to, czy świat ma jakiś cel, oraz że „swego rodzaju filozofia jest niezbędna dla wszystkich z wyjątkiem najbardziej bezmyślnych”,53 mówi następnie, że „filozofia to pewne stadium rozwoju umysłowego, nie do pogodzenia z dojrzałością umysłową przez stosowne rozróżnienia znaczeniowe i kontekstowe. Nie ma jednak potrzeby wdawać się tu w tego rodzaju szczegółową analizę. Bardziej na miejscu jest wskazanie, że w poglądach Russella na filozofię występują dwie główne postawy. Z jednej strony ma on silne poczucie, że dzięki swemu bezosobowemu poszukiwaniu prawdy oraz obojętności wobec powziętych z góry przekonań i tego, co chciałoby się uznawać za prawdę – że dzięki temu wszystkiemu nauka stanowi wzór teoretycznego myślenia, a metafizyka ma pod tym względem złą przeszłość. Jest również przeświadczony, że choć hipotezy naukowe są zawsze prowizoryczne i podlegają możliwym rewizjom, nauka przybliża nas najbardziej do ostatecznej, jaką tylko możemy osiągnąć, wiedzy o świecie. Stąd takie zdania jak: „Cokolwiek można poznać, można poznać środkami nauki”.55 Z tego punktu widzenia sytuacją idealną byłoby całkowite ustąpienie przez filozofię miejsca nauce. A jeśli filozofia w praktyce nie może tego zrobić, ponieważ zawsze istnieć będą zagadnienia, których nauka nie jest jeszcze w stanie rozstrzygnąć, powinna stać się, na ile to możliwe, „naukowa”. Znaczy to, że filozof powinien oprzeć się pokusie posługiwania się filozofią, by dowodzić z góry powziętych czy wygodnych przekonań, czy pokusie posługiwania się nią jako drogą zbawienia.56 A konkretne sądy wartościujące, a także zależne od takich sądów rozważania powinny być wykluczone z „naukowej” filozofii.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>