Pogląd Pricharda a tradycja Arystotelewska

Nie znaczy to, że nie możemy powiedzieć, jakie rzeczy posiadają tę jakość, czyli mają wartość wewnętrzną. Moore był przeświadczony, że możemy. W 1922 r. Prichard poświęcił swój inauguracyjny wykład profesora filozofii moralnej w Oksfordzie zagadnieniu: „Obowiązek a interes”, rozwijając w nim swój punkt widzenia. W 1928 r. E. F. Carritt ogłosił The Theory oj Mordis („Teoria moralności”), w której utrzymywał, że idea summum bonum, dobra najwyższego, to ignis fatuus [błędny ognik] filozofii moralności, a każda próba dowodzenia, że pewne działania są obowiązkami, ponieważ są środkami prowadzącymi do urzeczywistnienia jakiegoś celu uchodzącego za dobry – każda taka próba jest skazana na niepowodzenie. Wkład do tej dyskusji, w postaci książki The Right and the Good („Słuszność a dobro”, 1930), wniósł znany badacz Arystotelesa, Sir W. D. Ross, wówczas przewodniczący Oriel College w Oksfordzie. A dalszym jej ciągiem była opublikowana w 1931 r. książka Josepha Some Problems in Ethics („Niektóre zagadnienia etyki”), w której autor w sposób znamienny usiłował łączyć uznanie tezy, że obowiązku nie wyprowadza się stąd, że następstwa działania są dobre, z tezą, iż mimo to obowiązek nie jest niezależny od wszelkiego związku z dobrem.

Innymi słowy, Joseph dążył do kompromisu między poglądem Pri- charda a tradycją Arystotelesowską. A w niewielkiej pracy pod tytułem Rule and End in Mordis („Reguła i cel w moralności”, 1932), zamierzonej jako podsumowanie oksfordzkich dyskusji, profesor J. H. Muirhead z Uniwersytetu w Birmingham zwrócił uwagę na oznaki powrotu, które witał z radością, do arystotelesowsko-idealistyczne- go poglądu na etykę. Ale w 1936 r. ukazała się książka Language, Truth and Logic („Język, prawda i logika”), głośny manifest pozytywistyczny A. J. Ayera, w którym takie zdanie jak: „Działania typu X są złe”, zostało zinterpretowane nie jako wyraz jakiejś intuicji, lecz jako wypowiedź wyrażająca postawę uczuciową wobec działań typu X a zarazem pomyślana tak, by wzbudzić podobną postawę uczuciową w innych. A choć na pewno nie można powiedzieć, że emoty- wistyczna teoria etyki zdobyła powszechne uznanie brytyjskich filozofów moralności, wywołała ona nową fazę rozważań nad teorią etyki, fazę, której uwzględnienie leży poza zasięgiem tego tomu Toteż gdy sir David Ross opublikował w 1939 r. The Foundations oj Ethics („Podstawy etyki”), przynajmniej niektórym zdawało się, że jego intuicjonizm należy do minionej fazy myśli. Ale spoglądając wstecz możemy dostrzec, że rozważania Pricharda, Rossa, Josepha i innych nad takimi pojęciami, jak pojęcia słuszności i dobra, stanowiły analityczne podejście do filozofii moralności, różne od dążności idealistów do traktowania etyki jako dziedziny podporządkowanej, zależnej od metafizycznego poglądu na świat. Ale możemy dostrzec również, że w następnej fazie dyskusji etycznych filozofowie doszli wreszcie do powątpiewania, czy można z pożytkiem ograniczyć bez reszty etykę do badania języka moralnościI7.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>