Przebudowa społeczna Russella

Jeśli nawet w Przebudowie społecznej Russell zachował, choć z pewnymi obawami, Moore’owską ideę, że możemy poznawać intuicyjnie wewnętrzne dobro i zło, nie zachował zbyt długo tej idei. Zauważywszy na przykład w popularnym eseju What I Believe (W co wierzę?, 1925), że dobre życie to życie ożywiane przez miłość i kierowane przez poznanie, wyjaśnia, że nie mówi o poznaniu etycznym. Ponieważ „nie myślę, że istnieje, ściśle mówiąc, coś takiego jak poznanie etyczne”.15 Etykę różni od nauki pragnienie raczej niż jakiś szczególny rodzaj poznania. „Pragnie się pewnych celów, a to, co do nich prowadzi, jest słusznym postępowaniem.” 16 Podobnie w An Outlinę of Philosophy (1927) Russell mówi wprost, że odrzucił Moore’ow- ską teorię dobra jako niedefiniowalnej wewnętrznej jakości, i odwołuje się do wpływu, jaki wywarły w tym względzie na jego myśl San- tayany Winds of Doctrine („Podmuchy doktryny”, 1926). Utrzymuje teraz, że dobro i zło „wywodzą się z pożądania”.17 Język jest oczywiście zjawiskiem społecznym, a mówiąc ogólnie, uczymy się stosować słowo „dobry” do rzeczy pożądanych przez grupę społeczną, do której należymy. Ale „przede wszystkim nazywamy coś «dobrym», gdy tego czegoś pożądamy, a «złym», gdy mamy do niego niechęć”.18

Ale powiedzenie tylko tego przynosiłoby nader uproszczone ujęcie stanowiska etycznego Russella. Przede wszystkim, wątek utylitary- styczny jego wczesnych poglądów etycznych, wspólny jemu i Moore’o- wi, pozostał niezmieniony. To znaczy, nadal za słuszne uznawał działania wytwarzające dobre następstwa, a za niesłuszne działania wytwarzające złe następstwa. A w tej ograniczonej dziedzinie wiedza jest możliwa. Jeśli na przykład dwaj ludzie zgadzają się, że pewien cel X jest pożądany, a więc dobry, z powodzeniem mogą spierać się co do tego, jakie możliwe działanie czy ciąg działań najprawdopodobniej doprowadzi do tego celu. I w zasadzie mogą dojść do uzgodnionego wniosku, stanowiącego wiedzę prawdopodobną.18 Ale choć kontekst owego sporu byłby etyczny, osiągnięta wiedza nie byłaby w żaden sposób jakościowo różna od wiedzy o stosownych środkach, prowadzących do osiągnięcia pewnego celu w kontekście nieetycznym. Innymi słowy, nie byłby to przypadek szczególnego rodzaju wiedzy, zwanej „etyczną” czy „moralną”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>