Realizm Cooka Wilsona

Możemy wprawdzie wykluczyć fałszywe ujęcia poznania. Przybierają one dwie postaci. Z jednej strony usiłuje się sprowadzać przedmiot do aktu ujmowania, interpretując poznanie jako tworzenie, konstruowanie przedmiotu. Z drugiej strony dąży się do opisu aktu ujmowania w terminach przedmiotu utrzymując, że tym, co poznajemy, jest „odbicie” lub przedstawienie przedmiotu. Teza ta czyni poznanie niemożliwym. Jeśli bowiem tym, co poznajemy bezpośrednio, jest zawsze odbicie czy idea, nigdy nie możemy porównać jej z oryginałem, by zobaczyć, czy się z nim zgadza, czy nie.

Obalenie fałszywych ujęć poznania zakłada jednak, że w pełni sobie uświadamiamy, czym jest poznanie. A uświadamiamy to sobie, rzeczywiście coś poznając. A więc zapytywanie: Co to jest poznanie?, jakbyśmy tego nie wiedzieli, jest równie niewłaściwe jak Bradleyow- skie pytanie, w jakiej relacji pozostaje relacja do swego członu. Relacja nie jest po prostu tego rodzaju rzeczą, o której można sensownie powiedzieć, że pozostaje w jakiejś relacji. A poznanie jest niedefinio- walną i swoistą relacją między podmiotem a przedmiotem. Możemy powiedzieć, czym nie jest – że ani nie tworzy swego przedmiotu, ani nie kończy się na odbiciu przedmiotu – ale nie możemy określić, czym jest.

Realizm Cooka Wilsona zakłada oczywiście, że postrzegamy przedmioty fizyczne, istniejące niezależnie od czynności postrzegania. Innymi słowy, odrzuca on tezę esse est percipi (być to być postrzeganym) 4. Zarazem uznaje za konieczne pewne obwarowanie swego realizmu. Rozważając więc tak zwane jakości wtórne obiera przykład ciepła i twierdzi, że tym, co postrzegamy, jest nasze wrażenie ciepła, zaś w przedmiocie fizycznym istnieje po prostu zdolność powodowania lub wywarzania tego wrażenia w podmiocie. Zdolności tej „teoria naukowa nie postrzega, lecz ją wywnioskowuje”5. Ale gdy Cook Wilson zajmuje się tak zwanymi jakościami pierwotnymi, twierdzi, że czujemy, na przykład, rozciągłość rzeczywistego ciała, a nie po prostu nasze wrażenia dotykowe czy mięśniowe. Innymi słowy, w rozważaniach nad odniesieniem jakości do rzeczy fizycznych zajmuje stanowisko zbliżone do stanowiska Locke’a.

W istocie możemy powiedzieć, że realizm Cooka Wilsona zawiera przeświadczenie, że świat, jaki znamy, jest po prostu światem w ujęciu klasycznej nauki Newtonowskiej. Odrzuca on więc ideę nieeuklidesowych przestrzeni. Jego zdaniem matematycy faktycznie posługują się jedynie Euklidesowym pojęciem przestrzeni, a „żadnego innego nie można oczywiście pomyśleć, natomiast wyobrażają sobie, że mówią o innym rodzaju przestrzeni” °.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>