Royce i lojalność – ciąg dalszy

W znacznej mierze pod wpływem C. S. Peirce’a, Royce zaczął podkreślać rolę interpretacji w poznaniu i życiu ludzkim, i stosował tę ideę w swej teorii etycznej. Na przykład, jednostka nie może urzeczywistnić siebie i osiągnąć prawdziwej indywidualności czy osobowości bez celu czy planu życiowego, w odniesieniu do którego takie pojęcia, jak pojęcie dobra i zła, wyższego i niższego ja, stają się pojęciami konkretnie znaczącymi. Ale człowiek dochodzi do ujęcia swego planu życiowego czy idealnego celu jedynie w procesie interpretacji siebie sobie samemu. Ponadto, tę samointerpretację osiąga się jedynie w jakimś układzie społecznym, przez współdziałanie z innymi ludźmi. Inni nieuchronnie pomagają mi interpretować siebie, ja zaś pomagam innym w ich samointerpretacji. W pewnym sensie proces ten zmierza raczej do podziału niż do zjednoczenia, o ile każda jednostka staje się przez to bardziej świadoma siebie jako kogoś posiadającego niepowtarzalne zadanie życiowe. Ale jeśli pamiętamy o społecznej strukturze ja, prowadzi nas to do utworzenia idei nieograniczonej społeczności interpretacji, a więc idei ludzkości jako czegoś wprzęgniętego przez cały czas we wspólne zadanie interpretacji zarówno świata fizycznego jak też własnych zamysłów, ideałów lojalności i wartości. Cały rozwój wiedzy naukowej i intuicji moralnej zakłada pewien proces interpretacji.

Royce doszedł do poglądu, że najwyższym celem lojalności jako kategorii moralnej jest idealna społeczność interpretacji, ale pod koniec życia podkreślał doniosłość społeczności ograniczonych, zarówno dla rozwoju moralnego jak też dla przeprowadzenia reform społecznych. Jeśli rozpatrujemy, na przykład, dwie jednostki spierające się, powiedzmy, o posiadanie jakiejś własności, możemy zauważyć, że ta potencjalnie niebezpieczna sytuacja zostaje przekształcona przez interwencję strony trzeciej, sędziego. Relacja trój członowa zostaje wprowadzona na miejsce potencjalnie niebezpiecznej relacji dwuczłonowej i ustanowiona zostaje społeczność interpretacji na małą skalę. Royce usiłuje ukazać więc pośredniczącą lub interpretującą i moralnie kształcącą rolę takich instytucji jak system sądownictwa – zawsze w świetle idei interpretacji. Stosuje tę ideę nawet do instytucji ubezpieczeń i rozwija, jako ochronę przeciw wojnie, pewien schemat ubezpieczenia na międzynarodową skalę.42 Niektórzy z jego komentatorów upatrywali w takich ideach swoiście amerykańskie połączenie idealizmu z raczej przyziemną praktycznością. Ale nie wynika stąd oczywiście, że takie połączenie jest czymś złym. W każdym razie Royce jawnie odczuwał, że jeśli miałoby się zgłosić w teorii etycznej jakieś zasadnicze propozycje, trzeba by czegoś więcej, niż nakłaniania ludzi do lojalności wobec idealnej społeczności interpretacji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>