Royce odrzuca dualistyczne oddzielanie świata od Boga

Jest rzeczą jasną, że Royce, kładąc nacisk na osobowość, nie ma bynajmniej zamiaru całkowitego odrzucenia teizmu i posługiwania się terminem „Absolut” po prostu jako nazwą świata, ujmowanego jako otwarta całość, jako szereg bez żadnego dającego się wskazać ostatniego elementu. Świat jest dla niego ucieleśnieniem wewnętrznego znaczenia systemu idei, a one same są częściowym urzeczywistnieniem jakiegoś zamysłu. Absolut zaś to ja, to coś osobowego raczej niż bezosobowego, to wewnętrzna i nieskończona świadomość. Można go zatem zasadnie opisać jako Boga. A nieskończone szeregi stanowiące świat w czasie Royce przedstawia jako dane wszystkie na raz. tota simul, Boskiej świadomości. W istocie, jest on skłonny chwalić św. Tomasza z Akwinu za jego pogląd na Boską wiedzę, a sam posługuje się analogią z naszą świadomością symfonii jako całości, ze świadomością oczywiście dającą się z powodzeniem uzgodnić z wiedzą, że ta część poprzedza tamtą. Tak właśnie, według Royce’a Bóg uświa- damia sobie następstwo czasowe, choć mimo to wiecznej świadomości dany jest cały szereg czasowy.

Jednocześnie Royce odrzuca dualistyczne oddzielanie świata od Boga, które uznaje za charakterystyczne dla teizmu, a Akwinatę gani za pojmowanie „czasowego istnienia stworzonego świata jako czegoś oddzielonego od wiecznego życia, które należy do Boga”.50 Wielość istnieje wewnątrz jedności Boskiego życia. „Zwykła jedność jest zupełną niemożliwością. Bóg może być Jednym tylko tak, że jest Wielością. Również my, rozmaite ja, nie możemy być Wielością, jeśli w Nim nie jesteśmy Jednym.”51

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>