Rozpatrywanie sumienia

Co do formalnego wnioskowania dedukcyjnego, jest ono, jak podkreśla Newman, warunkowe. To znaczy, że stwierdza się prawdziwość wniosku pod warunkiem prawdziwości przesłanek. A choć sam Newman nie przeczy, że istnieją oczywiste zasady, wskazuje, że to, co wydaje się oczywiste się zakłada, jawnie lub w utajeniu. Jest jakiś punkt wyjścia, który przyjmuje się za dany, bez dowodu. W przypadku wiary w Boga tym punktem wyjścia, daną podstawą ruchu myśli jest sumienie. Sumienie jest tak samo czynnikiem w naturze ludzkiej, w zespole czynności umysłowych, „jak działanie pamięci, rozumowania, wyobraźni lub zmysłu piękna”.28 A jest to „istotna zasada i sankcja Religii w umyśle”.27

Ale sumienie można rozpatrywać od dwóch stron, choć faktycznie nie występujących osobno, ale jednak rozróżnialnych. Przede wszystkim możemy traktować je jako regułę właściwego postępowania, jako coś, co osądza słuszność i niesłuszność konkretnych działań. A jest faktem empirycznym, że różni ludzie wypowiadali różne sądy etyczne. Pewne społeczeństwa, na przykład, pochwalały postępowanie, które inne społeczeństwa potępiały. Po drugie, możemy rozpatrywać sumienie po prostu jako głos autorytetu, a więc jako coś nakładającego obowiązki. A poczucie obowiązku jest zasadniczo takie samo u wszystkich, którzy posiadają sumienie. Jeśli nawet A sądzi, że powinien działać w pewien sposób, a B, że powinien działać w inny sposób, świadomość obowiązku, jeśli rozpatrywać ją samą, jest podobna u obu ludzi.

Rozpatrywane od tej drugiej strony, jako głos wewnętrznego autorytetu, sumienie „niepewnie sięga do czegoś poza sobą i niejasno dostrzega dla swych decyzji sankcję wyższą od siebie, jak świadczy o tym ta żywa świadomość powinności i odpowiedzialności, która te decyzje przenika”.28 Wewnętrzne prawo sumienia nie niesie wprawdzie z sobą żadnego dowodu swej ważności, lecz „kieruje ku owej ważności uwagę, mocą własnego autorytetu”.29 Im bardziej uznaje się to wewnętrzne prawo i postępuje według niego, tym jaśniejsze stają się jego nakazy, a jednocześnie tym jaśniejsze staje się przeczucie czy mglista świadomość transcendentnego Boga, „najwyższej Mocy, domagającej się naszego stałego posłuszeństwa”.80

Żywe poczucie obowiązku prowadzi więc umysł ku myśli o czymś leżącym poza ludzkim ja. Sumienie posiada ponadto stronę uczuciową, którą Newman mocno podkreśla. Sumienie wiedzie nas „do czci moralnemu, wyjąwszy wypadek przypadkowych asocjacji”.81 A Newman przekonuje, że istnieje ścisły związek między wzruszeniami i u- czuciami z jednej strony a osobami z drugiej. „Przedmioty nieożywione nie potrafią poruszyć naszych uczuć, te bowiem pozostają w związku z osobami.”32 A więc „zjawiska sumienia tak jak nakaz pomagają wycisnąć na wyobraźni obraz najwyższego Władcy, świętego, sprawiedliwego, potężnego, wszechwiedzącego, wynagradzającego Sędziego”.53 Innymi słowy, sumienie może wytworzyć „obrazową” świadomość Boga, niezbędną dla żywego przyświadczenia, o którym była już mowa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>