Russell a słuszność i niesłuszność działań

Choć dobro jest obiektywną własnością pewnych rzeczy, jest nie- definiowalne. Nie można więc utożsamiać go, na przykład, z tym, co przyjemne. To, co daje przyjemność, może być dobre, ale jeśli jest takie, dzieje się tak dlatego, że posiada, ponadto i poza tym, że jest przyjemne, niedefiniowalną jakość dobra. „Dobry” tak samo nie znaczy „przyjemny” jak nie znaczy „istniejący”.

Otóż jeśli zakładamy, że dobro jest wewnętrzną, niedefiniowalną własnością pewnych rzeczy, można je postrzegać tylko bezpośrednio. A sąd, w którym wyraża się to postrzeżenie, nie będzie podlegał dowodowi. Powstaje więc pytanie, czy różnice między takimi sądami nie osłabiają czy nawet nie podkopują całkowicie tezy, że może istnieć poznanie tego, co dobre. Russell oczywiście nie przeczy, że były i są różne sądy co do tego, jakie rzeczy są dobre i złe. A jednocześnie, w jego przekonaniu, te różnice nie są ani tak wielkie, ani tak. rozpowszechnione, by zmuszały nas do porzucenia idei poznania moralnego. W rzeczywistości autentyczne różnice między sądami różnych ludzi dotyczącymi wewnętrznego dobra i zła „są, jak sądzę, naprawdę bardzo rzadkie”.6 Gdy istnieją, jedynym środkiem zaradczym jest dokładniejsze badanie.

Zdaniem Russella autentyczne różnice poglądów powstają nie tyle co do wewnętrznego dobra i zła, ile raczej co do słuszności i niesłuszności działań. Działanie bowiem jest obiektywnie słuszne, „gdy spośród wszystkich działań, jakie są możliwe, jest jedynym, które prawdopodobnie będzie miało najlepsze wyniki”.7 A oczywiście ludzie mogą dochodzić do różnych wniosków co do środków, nawet gdy są zgodni co do celów. W tych warunkach podmiot działający moralnie będzie działał zgodnie z sądem, do którego dochodzi po namyśle przybierającym stosowne w danym przypadku rozmiary.

Teza, że dobro jest wewnętrzną niedefiniowalną własnością pewnych rzeczy, wraz z podporządkowaniem pojęć słuszności i obowiązku pojęcia dobra, wyraźnie ujawnia wpływ przyjaciela Russella, G. E. Moo- re’a. A wpływ ten utrzymuje się, przynajmniej w pewnym stopniu, w Principles oj Social Reconstruction (1916). Russell zajmuje się tu głównie zagadnieniami społecznymi i politycznymi i mówi, że nie pisał tej książki jako filozof. Ale gdy mówi, że „życie jest tym lepsze, im bardziej oparte jest na impulsach”8, i wyjaśnia, że przez popędy twórcze rozumie popędy zmierzające do nadawania istnienia rzeczom dobrym czy wartościowym, takim jak poznanie, sztuka i życzliwość, to jego punkt widzenia zgadza się z pewnością z punktem widzenia Mocre’a.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>