Sceptyczne poglądy Russella

Widzieliśmy, że choć Bertrand Russell często wyrażał bardzo sceptyczne poglądy, jeśli chodzi o zdolność filozofa do dostarczania nam jakiejś określonej wiedzy o świecie, i choć z pewnością raczej nie darzył sympatią żadnego filozofa twierdzącego, że jego konkretny system stanowi ostateczną i zamkniętą prawdę – zawsze jednak traktował filozofię jako coś, czego źródłem inspiracji jest pragnienie zrozumienia świata i stosunku doń człowieka. Jeśli nawet w praktyce filozofia może dostarczyć jedynie „sposobu patrzenia na wyniki badań empirycznych, układu odniesienia służącego jakby zebraniu odkryć nauki w jakiś porządek” 1 – pogląd ten w sformułowaniu Russella zakłada, że nauka daje nam nowe sposoby patrzenia na świat, nowe pojęcia, które filozof musi przyjąć za punkt wyjścia. Zakres jego osiągnięć może być ograniczony, ale ostatecznie zajmuje go sam świat.

G. E. Moore był w istotny sposób znacznie bardziej rewolucjonistą. Nie wypowiadał wprawdzie żadnych ograniczających dogmatów co do natury i zakresu filozofii. Ale, jak widzieliśmy, w praktyce poświęcił się wyłącznie temu, co rozumiał przez analizę. A skutkiem jego przykładu było wzmocnienie przeświadczenia, że filozofia zajmuje się przede wszystkim analizą znaczeń, to znaczy językiem. Russell rozwijał wprawdzie analizę logiczną i często zajmował się językiem, ale poza tym zajmował się wieloma innymi rzeczami. Obaj oczywiście kierowali na różne sposoby swą uwagę ku analizie. Ale gdy patrzymy wstecz, raczej Moore niż Russell, jak się wydaje, zwiastuje, bardziej dzięki sile przykładu niż za sprawą wyraźnej teorii, pogląd, że pierwszym zadaniem filozofa jest analiza języka potocznego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>