Teoria Moore’a – ciąg dalszy

Najlepiej znaną Moore’owską krytykę idealizmu przynosi oczywiście jego artykuł pod tytułem The Refutation oj Idealism11 („Obalenie idealizmu”). Utrzymuje on w nim, że jeśli nowożytni idealiści wypowiadają w ogóle jakieś ogólne twierdzenie o świecie, jest to twierdzenie, że świat jest duchowy. Ale wcale nie jest jasne, co znaczy to zdanie, a więc bardzo trudno jest rozważać pytanie, czy świat jest, czy nie jest duchowy. Jeśli jednak rozpatrujemy tę sprawę, stwierdzamy, że istnieje dużo różnych zdań, których idealista musi dowieść, jeśli ma ustalić prawdziwość owego ogólnego wniosku. Możemy więc zbadać wagę jego argumentów. Oczywiście zdanie, że świat ma charakter duchowy, może być jednak prawdziwe, nawet jeśli wszystkie argumenty wysunięte przez idealistów tytułem dowodu jego prawdziwości byłyby błędne. A zarazem pokazanie, że owe argumenty były błędne, byłoby w każdym razie pokazaniem, że wniosek ogólny był całkowicie nie dowiedziony.

Według Moore’a każdy argument użyty w dowodzie tezy, że rzeczywistość jest duchowa, ma wśród swych przesłanek zdanie esse est percipi – być to być postrzeganym. A naturalną reakcją na ten pogląd jest uwaga, że przeświadczenie o prawdziwości esse est percipi jest swoiste dla idealizmu Berkeleya, i że nie powinno się go przypisywać, na przykład, Heglowi czy Bradleyowi. Moore rozumiał jednak percipi jako coś, co obejmuje „ów inny typ faktu umysłowego, który nosi nazwę myśli”12, i coś, co znaczy w ogólności tyle co być doświadczanym. A przy tej interpretacji terminu „percipi”, Bradleya można zaliczyć do tych, którzy podpisują się pod tezą esse est percipi, skoro wszystko dla niego jest składowym elementem jednego wszech- obejmującego, absolutnego doświadczenia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>