Usuwanie przesadnych teorii filozoficznych

Posługując się analogią tego rodzaju Wittgenstein ma wyraźnie na myśli przede wszystkim podjętą w Traktacie własną próbę podania istoty zdania, podczas gdy faktycznie istnieje wiele rodzajów sądów, wiele rodzajów zdań, twierdzeń opisowych, rozkazów, próśb i tak dalej.23 Ale jego punkt widzenia ma szersze zastosowanie. Załóżmy na przykład, że filozof utożsamia „ja” czy jaźń z czystym podmiotem albo z ciałem w tym sensie, w jakim potocznie używamy terminu „ciało”. Czy podał istotę „ja”, istotę jaźni lub ego? Wittgenstein może wskazać, że żadna z interpretacji zaimka „ja” nie da się uzgodnić z rzeczywistym użyciem języka. Na przykład utożsamienie „ja” z podmiotem metafizycznym jest nieuzgadnialne z takim zdaniem jak: „Ja idę na spacer”. Także utożsamienie „ja” z ciałem w sensie potocznym jest nieuzgadnialne z takim zdaniem jak: „Ja uważam Tołstoja za większego pisarza niż Ethel M. Dell”.

Ten sposób usuwania przesadnych teorii filozoficznych, rozumianych jako próby „reformy” języka, Wittgenstein opisuje jako sprowadzanie słów „z ich zastosowań metafizycznych z powrotem do codziennego użytku”.24 A oczywiście zakłada to, że język rzeczywisty jest bez zarzutu, taki, jaki jest. Tym samym jeszcze bardziej konieczne staje się zrozumienie, że Wittgenstein nie odrzuca na przykład języka technicznego, który został rozwinięty, by wyrażać rosnącą wiedzę naukową człowieka oraz nowe pojęcia naukowe i hipotezy. Przeciwstawia się natomiast przekonaniu, że filozof może jakby wykopać czy odsłonić ukryte znaczenia, ukryte istoty. A jedyną reformą języka, na jaką zezwala filozofowi, jest przekształcanie sformułowań, które może być niezbędne, by rozjaśnić owe błędy i nieporozumienia, prowadzące do tego, co Wittgenstein uznaje za fikcyjne pytania i teorie filozoficzne. Ale reforma tego rodzaju jest pomyślana po prostu jako coś, co wydobywa rzeczywistą logikę rzeczywistego języka. Można więc powiedzieć o filozofii, że zmierza do usuwania trudności, niejasności, kłopotów, jakie powstają z naszego nierozumienia rzeczywistego użycia języka. A więc mimo zmiany poglądu Wittgensteina na język, jego ogólna idea filozofii, jako swego rodzaju terapii językowej, pozostaje ta sama w zasadniczym zarysie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>