Wartości w filozofii Deweya

Dewey usiłuje więc pozbyć się pojęcia dziedziny wartości, różnej od świata faktów. Wartości nie są czymś danym: są ustanawiane przez czynność wartościowania, przez sąd wartościujący. Nie jest to sąd, że coś jest „zadowalające”, powiedzenie bowiem tego jest po prostu stwierdzeniem faktu, jak stwierdzenie, że coś jest słodkie lub białe. Wygłosić sąd wartościujący to powiedzieć, że coś jest „zadowolające” w tym sensie, że spełnia swoiste warunki.61 Na przykład, czy pewne działanie stwarza warunki dalszego rozwoju, czy też go powstrzymuje? Jeśli mówię, że stwarza, oznajmiam, że jest to działanie wartościowe lub że jest wartością.

Można wysunąć zarzut, że powiedzenie, iż coś spełnia pewne swoiste warunki, jest tak samo stwierdzeniem faktu jak powiedzenie, że przedmiot jest zadowalający w tym sensie, że ja lub wielu ludzi, lub wszyscy ludzie uznają go za zadowalający. Ale Dewey uświadamia sobie, że pytać, czy coś jest wartością, to pytać, czy jest to „coś, co ma się cenić, lubić, co m a cieszyć”,52 oraz, że mówić, iż jest to wartość, to mówić, że jest to coś, czego ma się pragnąć, co m a cieszyć.’3 Stąd następująca definicja. „Sądy o wartościach to sądy o warunkach i wynikach doświadczanych przedmiotów, o tym, co powinno regulować tworzenie się naszych pragnień, uczuć i radości.” 64 Dewey kładzie jednak nacisk na sąd wartościujący jako na kres procesu badania pobudzanego przez sytuację problemową. Pozwala mu to bowiem powiedzieć, że jego teoria wartości nie usuwa obiektywności tych ostatnich. Coś jest wartością, jeśli jest przystosowane „do potrzeb i wymogów, jakie narzuca sytuacja”85, to znaczy jeśli wychodzi naprzeciw wymogom obiektywnej sytuacji problemowej ze względu na jej przekształcenie czy przebudowę. Sąd wartościujący jest, tak jak hipoteza naukowa, przewidywaniem, a więc jest empirycznie czy eksperymentalnie weryfikowany. „Oceny dróg działania są lepsze i gorsze, mniej lub bardziej użyteczne, są w równym stopniu uzasadnione empirycznie jak sądy niewartościujące o sprawach bezosobowych.” 68 Przeniesienie metody eksperymentalnej z fizyki do etyki oznacza oczywiście, że wszystkie sądy i przekonania dotyczące wartości miałoby się uznawać za hipotezy. Ale ten sposób ich interpretacji jest przeniesieniem ich z dziedziny tego, co subiektywne, do dziedziny tego, co obiektywne, co weryfikowalne. A kształtowaniu ich trzeba poświęcać równie wiele troski co kształtowaniu hipotez naukowych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>