Wpływ Russella na współczesną filozofię brytyjską

W 1950 r. Russell otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. A nie ulega wątpliwości, że jest to pisarz elegancki i, jeśli pominąć pewną swobodę w użyciu terminów, jasny. Jego wczesne prace z logiki matematycznej nie są oczywiście przeznaczone dla szerokiej publiczności. Ale poza tym udostępnił on refleksję filozoficzną szerokiemu kręgowi czytelników, którzy nie zdołaliby raczej wgłębić się w Kaniowską pierwszą Krytykę czy w Heglowską Fenomenologię ducha. Co do stylu pisarskiego mieści się on więc w tradycji Loc- ke’a, Hume’a i J. S. Milla, choć jego popularniejsze pisma przypominają bardziej francuskich filozofów Oświeceniowych. W oczach szerokiej publiczności Russell stał się rzeczywiście protektorem racjonalizmu i niereligijnego humanizmu.

Nikt wśród filozofów nie przeczy oczywiście wpływowi Russella na współczesną filozofię brytyjską i na podobne prądy myślowe w innych miejscach. W pewnych krajach, szczególnie w Niemczech, występuje niewątpliwie tendencja do zbywania go jako „empirysty”, który w młodości zrobił coś wartościowego w matematyce. Ale rozważał on interesujące i ważne zagadnienia filozoficzne, takie jak podstawy wnioskowania naukowego oraz natura sądów wartościujących. A choć niektórzy z wyznawców kultu języka potocznego mogli krytykować analizę redukcyjną Russella, w przekonaniu autora tych słów taka krytyka jest zupełnie niewłaściwa, jeśli formułuje się ją wyłącznie w terminach teorii języka. Jeśli na przykład uznaje się, iż analiza redukcyjna powoduje, że zasadniczo zdanie: „Rosja napadła Finlandię”, można przełożyć na szereg zdań, w których nie występowałby termin „Rosja”, lecz wymieniałoby się jedynie indywidua 60 – zaś stosunek między zdaniem pierwotnym a przekładem byłby taki, że jeśli to pierwsze byłoby prawdziwe (lub fałszywe), ten drugi byłby prawdziwy (lub fałszywy), i na odwrót – ontologiczną tego konsekwencją jest to, że państwo nie jest w żaden sposób bytem występującym poza i ponad swymi elementami. A zupełnie niewłaściwą krytyką wydaje się wskazywanie, że w języku potocznym nie możemy poczynać sobie bez używania takich terminów jak „Rosja”. To prawda, ale chcemy wówczas wiedzieć, jaka jest ontologiczna konsekwencja tego punktu widzenia. Czy mamy powiedzieć, że państwo jest czymś poza i ponad swymi elementami? Jeśli nie, jak ma się wyjaśniać pojęcie państwa? Czy w terminach indywiduów powiązanych na pewne sposoby? Na jakie sposoby? Można rzec, iż da się odpowiedzieć na te pytania przyglądając się sposobom rzeczywistego użycia takich terminów jak „państwo”. Ale oczywiste wydaje się, że w trakcie tego badania okaże się, iż odwołujemy się do czynników pozajęzykowych. Podobnie, nie wystarcza krytykować zdania, powiedzmy, że świat to klasa rzeczy, na tej podstawie, że nie możemy poradzić sobie bez możliwości odwoływania się do „świata”. To prawda. Ale wówczas możemy całkiem sensownie pytać: „Czy masz na myśli to, że świata nie można uznawać właściwie za klasę rzeczy? Jeśli tak, jak to rozumiesz? Twoje ujęcie może być lepsze, ale chcemy wiedzieć, czym ono jest”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>