Wyrażanie naturalnego impulsu

Zarazem – choć z pewnością w Przebudowie społecznej nie ma żadnego wyraźnego odwołania poglądów, jakie Russell przejął od Moore’a – w pewnych stronach tego, co mówi, możemy dopatrywać się chyba przejawu dążności do uzależnienia dobra i zła od pragnień. W każdym razie występuje tam wyraźna dążność do interpretacji moralności w świetle antropologii, w świetle pewnej doktryny dotyczącej natury ludzkiej. Nie chcę sugerować, że jest to koniecznie coś złego, a chodzi mi raczej o to, że Russell odchodzi od czysto Moo- re’owskiego punktu widzenia w etyce.

„Cała działalność ludzka – zgadza się Russell – wypływa z dwóch źródeł: impulsu i pożądania.”8 A ponieważ mówi dalej, że stłumienie popędu przez zamiary, pożądania i wolę oznacza stłumienie żywotności, ma się naturalną skłonność, by myśleć, że mówi o świadomym pożądaniu. Ale pożądanie leżące u podstaw ludzkiego działania jest przypuszczalnie przede wszystkim pożądaniem nieświadomym. A w The Analysis oj Mind Russell podkreśla, pod wpływem teorii psychoanalitycznej, że „każde pierwotne pożądanie jest nieświadome”.19

Wyrażanie naturalnego impulsu jest samo w sobie rzeczą dobrą, ponieważ człowiek ma „centralne źródło rozwoju, jakąś potrzebę instynktu, która nimi [impulsami i pożądaniami] kieruje – na podobieństwo drzew szukających światła”.11 Ale ta pochwała naturalnego popędu, która niekiedy przywodzi nam na myśl Rousseau, wymaga pewnych zastrzeżeń. Jeśli postępujemy wyłącznie za naturalnym popędem, pozostajemy w jego niewoli i nie możemy w sposób konstruktywny kontrolować naszego środowiska. Rolę krytyka w stosunku do popędu i instynktu pełni właśnie myśl, bezosobowe obiektywne myślenie, które pozwala nam decydować, jakie popędy trzeba stłumić lub skierować gdzie indziej, ponieważ sprzeciwiają się innym popędom lub ponieważ środowisko sprawia, że zaspokojenie ich jest niemożliwe czy niepożądane. Myśl również pozwala nam w pewnej mierze w sposób konstruktywny kontrolować nasze środowisko. Choć więc Russell podkreśla zasadę „żywotności”, nie udziela pełnej aprobaty popędowi.

Widzieliśmy, że Russell wiąże działanie ludzkie z dwoma źródłami, z impulsem i z pożądaniem. Później wiąże je z „instynktem, umysłem i duchem”.12 Instynkt to źródło żywotności, myśl zaś pełni rolę krytyka w stosunku do instynktu. Duch jest zasadą bezosobowych czuć i pozwala nam na przekraczanie dążenia do czystego osobistego zadowolenia przez odczuwanie takiego samego zainteresowania radościami i smutkami innych ludzi jak naszymi własnymi, przez troskę o szczęście gatunku ludzkiego jako całości oraz przez służbę celom w pewnym sensie nadludzkim, takim jak prawda lub piękno czy, w przypadku ludzi religijnych, Bóg.

Możemy chyba przyjąć sugestię profesora J. Buchlerał3, że dla Russella popęd i pożądanie to podstawowe odmiany wyjściowego pobudzenia, zaś instynkt, myśl i duch stanowią kategorie, pod którymi można umieścić znane nam działania ludzkie. W każdym razie Russellowi chodzi wyraźnie o postępujące scalanie pożądań i popędów pod kontrolą myśli, zarówno w przypadku jednostki jak też społeczeństwa. Zarazem podkreśla rolę ducha, rozumianego jako zdolność do bezosobowego odczuwania. Przecież, „jeśli życie człowieka ma być w całej pełni ludzkie, musi służyć jakiemuś celowi, co do którego ma się poczucie, że w pewnym sensie wykracza poza życie”.14

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>