Wyrażenie „złota góra”

Wspomniano już, dokonując wyprzedzenia, że w Principia Ma- thematica Russell utrzymuje, iż symbole oznaczające klasy są symbolami niezupełnymi. „Określone są ich użycia, ale nie zakłada się, by one same w ogóle coś znaczyły.” 18 To znaczy, symbole nazywające klasy niewątpliwie posiadają dające się określić użycie czy funkcję w zdaniach, ale same w sobie nie oznaczają bytów. Są raczej sposobami odnoszenia się do innych bytów. Pod tym względem symbole klas „przypominają symbole składające się na deskrypcje”.18 Coś trzeba więc powiedzieć teraz o Russella teorii deskrypcji, którą rozwinął między napisaniem The Principles oj Mathematics, a ogłoszeniem Principia Mathematica.20

Rozważmy zdanie: „Złota góra jest bardzo wysoka”. Wyrażenie „złota góra” pełni rolę podmiotu gramatycznego tego zdania. Może się więc wydawać, że skoro możemy coś powiedzieć o złotej górze, mianowicie, że jest bardzo wysoka, wyrażenie to musi oznaczać jakiegoś rodzaju byt. Nie oznacza wprawdzie żadnego istniejącego bytu, choć bowiem istnienie złotej góry nie jest logicznie niemożliwe, nie mamy żadnych danych świadczących, że istnieje jakaś złota góra. Nawet jednak, gdy mówimy: „Złota góra nie istnieje”, mówimy, jak się wydaje, coś sensownego o niej, mianowicie, że nie istnieje. A w tym przypadku zdaje się wynikać, że „złota góra” musi oznaczać jakiś byt, wprawdzie nie jakiś rzeczywiście istniejący byt, ale jednak jakiś rodzaj rzeczywistości.

Ten tok rozumowania można oczywiście zastosować do podmiotów gramatycznych w takich zdaniach jak: „Król Francji jest łysy” (wy- sprzeczne. Klasa wszystkich klas byłaby czymś dodatkowym w stosunku do wszystkich klas, byłaby więc własnym elementem, co wyklucza teoria typów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>